Start o 5tej rano zmotywował mnie do pobudki o 3.40 🤪🤯🤣
Nie była to łatwa decyzja, ale spora dawka adrenaliny przedstartowej (choć był to tylko trening) pomogła mi się zebrać dość żwawo.
Startowaliśmy z kumplem z Bielska, a trasa zaplanowana była w stronę Czechowic.
Większość trasy biegła przez miasto, ale fragment zaplanowany był obok stawów w Bestwinie, gdzie trafiłem na wschód słońca.
Dwie minuty na uzupełnienie kalorii (bułka z powidłami, plus picie), kilka fotek, i dalej w trasę 🏃♂️
Na szlaku zjadłem jeszcze dwa żele energetyczne, a gdzieś około 25go kilometra zatrzymaliśmy się na stacji paliw, by uzupełnić picie.
Po pewnym czasie dobiegliśmy do granic Czechowic-Dziedzic, i - zgodnie z planem - zawróciliśmy w stronę Bielska.
Powrót był ciężki.
Po drodze było sporo większych, i mniejszych podbiegów, z ostatnim, finałowym podbiegiem na 35tym kilometrze 🤪
To był ostatni mocny trening.
Teraz sporo regeneracji, może jakiś lekki, krótki truchcik w środku tygodnia, i byle do niedzieli 😎
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io