Zapewne pamiętacie, że w sobotę miałem start w biegu górskim 😁 (hahahaha piszę to tak, jakby ktokolwiek śledził moje posty 🤣).
Niedawno (tydzień temu) zrobiłem sobie rekonesans na tej trasie, więc mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać.
Uczciwie przyznam, że upał był niemiłosierny 🥵
Dobrze, że chociaż część podbiegu (w sumie około 4 km) prowadziła w lesie, więc można było skorzystać z cienia, ale sama temperatura powietrza (w okolicach 25 - 30 stopni) nie pomagała w rywalizacji.
Zrobiłem co się dało, równocześnie uważając, by nie wrócić z niepotrzebną kontuzją.
Myślę, że poniższe wykresy pokażą, że się nie oszczędzałem.
Było sporo chodzenia, ale uwierzcie mi, że biegłem gdzie tylko się dało (o ile nachylenie terenu i forma fizyczna pozwalały).
Uplasowałem się mniej więcej w połowie stawki, więc jestem zadowolony.
Teraz "schodzę na asfalt", choć od czasu do czasu wyskoczę w góry, by zrobić trening "siły biegowej".
Najbliższy zaplanowany start mam we wrześniu, choć chciałbym jeszcze wystartować w jakiś zawodach w sierpniu, tyle że - jeśli gdzieś się zgłoszę, to będzie to asfalt.
Z czasem się zobaczy 😎
A po zawodach nastąpiła zasłużona regeneracja 😁
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io