Młyn taki, że nawet nie mam kiedy raportu napisać.
26k kroków bez treningu mówi samo za siebie - roboty wszelakiej zatrzęsienie.
Dobrze, że akurat mogę sobie pojeść tym, na co mam żywnie ochotę 😍
Jak widać na zdjęciu - przed zawodami chleb z masłem wchodzi aż miło.
Do tego kiełbaska z szynki (100% mięsa), z dodatkiem kolędry.
Znalazłem taką w Żabce, i mocno polecam.
Obłędny smak 🤤😁
Ciekaw jestem wielce sobotnich zawodów.
Mam na tym podbiegu na Magurkę zaliczone kilka segmentów. Ciekawe czy uda mi się poprawić swoje poprzednie wyniki 🤔
Cały tydzień nie trenowałem z uwagi na natłok obowiązków.
Wziąłem sobie również do serca słowa kumpla, bym nie "zarzynał się" dodatkowo treningami, skoro organizm dostaje w tym tygodniu i tak duży wycisk, przy codziennych pracach dookoła domu.
Przyznać muszę, że teraz - pod koniec tygodnia - zaczynam odczuwać "głód biegania".
Myślę, że złapanie odrobiny takiej "świeżości biegowej" dobrze mi zrobi, a wygłodniały biegania organizm pozwoli pobiegać mocno w sobotę.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io