Poszło całkiem dobrze.
Znacznie lepiej niż oczekiwałem na tym etapie przygotowań.
Dałem z siebie absolutnie wszystko.
Pierwsze 3 kilometry biegłem w tempie 4.30, co dla mnie jest mega zaskoczeniem. Nie spodziewałem się, że jestem w stanie biec tak długo takim tempem.
Jednak start w zawodach wyzwala w człowieku dodatkowe moce 🤪🏃🚀
Na 5tym kilometrze był podbieg.
Niby podbieg był niewielki, ale po wczesniejszym maksymalnym wysiłku czułem, że powoli mnie odcina.
Łyknąłem płynny nawadniający żel energetyczny.
Zaraz za szczytem był punkt z wodą, gdzie przez chwilę zmieniłem bieg na chód, zrobiłem kilka łyków wody, i ruszyłem w pogoń za straconymi sekundami.
Żel i woda pozwoliły mi odzyskać nieco sił.
Warunki na trasie były bardzo dobre, a ja robiłem co mogłem, by utrzymać w miarę przyzwoite tempo biegu.
Tętno utrzymywało mi się cały czas powyżej 170 ud/min. Jest to dla mnie całkowicie niekomfortowy przedział tętna. Mam wtedy krótki, szybki oddech, wręcz mogę powiedzieć, że dyszę jak lokomotywa.
Mam nadzieję, że w maju, gdy pobiegnę kolejne zawody na 10 km, sytuacja kondycyjna będzie wyglądała nieco lepiej.
Mogę również wziąć na siebie ten sam wysiłek, pod warunkiem, że tempo biegu nieco się poprawi 😁🏃🚀 😆
Do maja jeszcze daleko, a za tydzień kolejne bieganie, więc mam kilka dni na regenerację, spotkanie z fizjoterapeutą, może jakiś lekki trening, i w niedzielę leeeecimyyy 🏃😁
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io