Był Tomek, więc było szybko, i ciężko jak cholera.
Rozpiskę treningu znajdziecie na poniższym zdjęciu.
Napiszę jedynie, że początkowe rytmy 4 x 4 min w tempie ~4.25 poszły mi całkiem nieźle.
Prawdziwa zabawa zaczęła się w drugiej części treningu, gdy trzeba było biec 4 x 1 min w tempie ~3.50. To była totalna masakra.
Niedawno uczyłem i przyzwyczajałem organizm do biegania w tempie poniżej 5.00, a tu już pojawiają się tempa poniżej 4.00 🤯 Szaleństwo...
Chcąc osiągać dobre wyniki nie da się inaczej. Trzeba wciąż naginać i przekraczać swoje możliwości.
Teraz po 1 minucie poniżej 4.00. Niedługo czas wzrośnie do dwóch, później trzech minut, i tak powolutku, krok po kroczku, zamierzam budować formę, i poprawiać swoje rekordy.
A jutro, na odmianę, długie spokojne wybieganie.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io