Szedł Kaucjusz
W deszczu niósł butelki
Włożył w automat
Wyrzucił monetki
Pomyślał, jak dobrze tu mamy w Europie
Nic, że za zgrzewkę dopłacił 3 złote
Potem zobaczył w sklepie piwo
Pomyślał – ot, sie zwróciło
Do dom wrócił, włączył Netflix lekko podchmielony
Moje filmy i seriale – rzekł zadowolony
Choć nic nie jest jego – ni serial ni samochód
Pogada z taksówkarzem, jaki to ma spokój
Gdy straci wszystko, odejdzie szczęśliwy
On nie ma, nikt nie ma – dziś świat sprawiedliwy
Pixabay