Poranny chłód uderza w twarz
A słońce świeci na ostatni kwiat
Nim odlecą bociany, przypłyną wspomnienia
Tak za tym tęsknie, choć spełniłem marzenia
Za uroczym domem nad jeziorem
Za pastwiskiem, krową i dziadka słowem
Za lasu zapachem i koszykiem kurek
Za psem i kotem, co ganiał przez ogródek
Gdy ryby łapałem, a w wojnę tylko grałem
Gdy czasu nie liczyłem, bo lat osiem mialem
Gdy skarby lasu na talerz dostawałem
I tak płakałem, gdy wracać stąd musialem
Dziś z okna salonu patrzę na Tatry
Ciemną nocą żal przelewam na karty
I chodź bym miał wszystko, wrócić tam się nie da
Bo miejsce tworzą ludzie, a kogoś już nie ma
Wiersz nawiązuje do beztroskich wakacji u dziadków. Piękny dom nad jeziorem to miejsce, do którego wracam wspomnieniami. Bardzo mi brakuje tej sielskiej, wspaniałej atmosfery. Będę za tym tęsknił przez całe życie.
pixabay