Ciężki dzień, choć udany.
Pierwsza wycieczka wesoła, dzieci zadawały fajne pytania. Zauważały mnóstwo zwierząt wyrzeźbionych na szczytach kamienic. Świetnie o to chodzi.
Jak wróciłem do domu rowerem to byłem jednak wymęczony. Ciągła aktywność, gotowość do odpowiedzi, ciągle angażowanie kosztuje zmęczenie.
A wieczorem czekał mnie jeszcze spacer z kuracjuszami. Poznaliśmy się podczas poprzedniej wycieczki także miałem już funclub. Przyjemny spacer wyszedł. Morze, molo, las, swobodna rozmowa.
Czułem się jakbym odpoczywał po pracy. A to chyba nie było tak.
Cieszę się że wszędzie jechałem rowerem. Teoretycznie na drugą wycieczkę można było pojechać autem. No ale czy warto dla 15 minut rezygnować z pozytywnej aktywności?
Może będę miał szansę w meczu macfitowym? Nie sprawdzałem wyników
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io