Co to za dzień. Córka się pochorowała i rozwaliło nam to plan dnia. A ten powinien wyglądać inaczej. Ale mniejsza z tym. Udało się to wszystko jakoś poukładać z @asia-pl i chyba nie wyszło najgorzej. W ramach powrotu do domu, Bombel zażądał, żebym pojechał z nim na zajęcia do logopedy. Więc zrobiłem dodatkowe 20 km na rowerze. W ramach czego potem musieliśmy z bomblem pojechać na myjnie umyć rowery. Wydaje mi się, że dziecko było zadowolone. A czego chcieć więcej?
What a day. My daughter got sick and it completely ruined our plans for the day. And those plans were supposed to look very different. But never mind that. Somehow, together with @asia-pl, we managed to organize everything, and I think it didn’t turn out too badly. On the way back home, Bombel insisted that I ride with him to his speech therapy classes. So I ended up doing an extra 20 km on the bike. After that, Bombel and I had to go to the car wash to clean our bikes.I think the kid was happy. And what more could you ask for?