🇵🇱 Między skałą a tempem 🏃♂️ / 🇬🇧 Between rock and pace 🏃♂️: April 22 2026
🇵🇱
Wtorek wieczór.
Plan znowu lekko się zmienił — bez porannej siłowni, za to po pracy chwila odpoczynku i wyjście na spokojne bieganie.
Czasem trzeba odpuścić schemat i po prostu dopasować się do dnia.
🇬🇧
Tuesday evening.
The plan shifted again — no morning gym, but after work some rest and an easy run.
Sometimes you just adapt to the day instead of forcing the plan.
🇵🇱
Easy + przebieżki.
Spokojne tempo, tętno nisko, wszystko pod kontrolą.
Bieg bez napinki — taki, który ma budować, a nie męczyć.
Na końcu kilka przebieżek.
Każda trochę szybciej, aż ostatnia już na pełnej mocy.
To nie był przypadek — chciałem sprawdzić, na ile pozwala mi teraz układ nerwowy.
Jak szybko jestem w stanie „kręcić nogą”.
I wygląda na to, że wchodzę w okolice naprawdę wysokich prędkości.
🇬🇧
Easy run + strides.
Comfortable pace, low heart rate, everything under control.
The kind of run that builds fitness without draining you.
Finished with a few strides.
Each one a bit faster — the last one all out.
That wasn’t random — I wanted to check my current neural limit.
How fast I can actually move right now.
And it looks like the speed is definitely there.
🇵🇱
To był jeden z tych treningów, które z zewnątrz wyglądają zwyczajnie,
ale w środku robią robotę.
Bez presji.
Bez walki.
Za to z kontrolą i sygnałem, że wszystko idzie w dobrą stronę.
🇬🇧
One of those sessions that looks simple from the outside,
but does the work underneath.
No pressure.
No struggle.
Just control — and a clear signal that things are moving in the right direction.
Post Scriptum
🇵🇱
Końcówka treningu miała jeszcze jeden ciekawy moment.
Na chwilę zboczyłem z trasy i wpadłem do nieczynnego od lat kamieniołomu w Szczyrku.
Surowe skały, warstwy, pęknięcia — wszystko wygląda jak zatrzymane w czasie.
Miejsce z klimatem, trochę dzikie, trochę zapomniane.
To był dosłownie krótki przystanek przed przebieżkami — chwila oddechu, zmiana otoczenia i powrót do biegu już na wyższych obrotach.
To tylko zajawka.
Do tego miejsca jeszcze wrócę — Skalite zdecydowanie zasługuje na osobny, większy materiał.
A już po treningu — klasyka regeneracyjna:
skyr + odrobina mascarpone + truskawki + białko w proszku.
Prosto, szybko i dokładnie to, czego potrzeba po robocie.
🇬🇧
The end of the run had one more interesting moment.
I briefly went off route and stopped at an abandoned quarry in Szczyrk.
Raw rock, visible layers, cracks — everything feels frozen in time.
A place with a strong atmosphere, a bit wild, a bit forgotten.
It was just a short stop before the strides — a quick reset, change of scenery, and then back to running at higher intensity.
Just a preview.
I’ll definitely come back here — Skalite deserves a full, dedicated post.
And after the run — classic recovery meal:
skyr + a bit of mascarpone + strawberries + protein powder.
Simple, fast, and exactly what the body needs post-workout.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io