Potruchtane 🏃
Ciężko utrzymać niskie tętno w moim górzystym terenie 🤗
Zwalniałem gdzie tylko się dało, ale i tak bywało, że tętno wyskoczyło powyżej 150 bpm 🫣
Muszę się wybrać do mojej fizjo, bo ostatnio zaczynam odczuwać dyskomfort w lewym achillesie.
Widać na powyższym wykresie, że kontakt z podłożem nie jest równomierny.
W moim przypadku nigdy nie jest to 50 na 50, ale zazwyczaj odchylenia są znacznie mniejsze.
Na szczęście dyskomfort achillesa nie jest bólem uniemożliwiający trening, ale ewidentnie wystąpiło jakieś przeciążenie.
Trasę na "long run" wybierałem "na bieżąco".
Biegłem przed siebie, szukając zróżnicowanego podłoża, by urozmaicić nieco obciążenia dla mięśni i ścięgien.
Wyszło mniej więcej pół na pół asfalt i drogi boczne.
Pogoda była w miarę dobra.
Zapowiadało się na deszcz, ale udało się dobiec do domu "suchą stopą" 😉
Temperatura jednak nie pomagała. Było duszno, a pot lał się strumieniami 🤪
Wyszedł z tego truchtania całkiem przyzwoity trening.
W niedzielę kolejne spokojne truchtanie, gdyż mam braki w "spokojnym aerobowym", a w przyszłym tygodniu będzie trochę mocniejszego biegania 🔥
Muszę bardziej zadbać o długość i dobrą jakość snu, gdyż ostatnio śpię za krótko (poniżej 7miu godzin) i odbija się to negatywnie na statusie zmienności tętna.
Skończyła mi się Ashwaganda, i nie stosowałem w ostatnim tygodniu regularnie melatoniny, co wpłynęło negatywnie na jakość snu - zbyt mało fazy REM również powoduje zmiany w statusie zmienności tętna.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io