"Biegiem" do źródła Wisły. Mega ciężki trening. : March 24 2022

ptaku(74)
Published in
Actifit
Words
450
Reading
2 min
Listen
Play
5y

alt

Jak już pisałem we wczorajszym poście, pełnia księżyca wpływa pozytywnie na mój poziom energii.

Zapas chęci i sił biegowych postanowiłem wykorzystać na mega ciekawej, i widokowej trasie, wiodącej od Przełęczy Salmopolskiej do źródła Wisły.

alt

alt

alt

W niedzielę byłem na Skrzycznem, i śnieg był zdatny do biegania. Zbity i zmrożony dawał przyzwoite odbicie.

Niestety tym razem było totalnie na odwrót.

Droga po której biegłem jest usadowiona od południowego zachodu, więc słońce mocno oddziałowuje na śnieg.

alt

alt

alt

Pogoda do biegania była idealna - słońce miło przygrzewało, a temperatura powietrza była sporo na plusie.

Niestety pogoda ta powodowała totalne rozmoknięcie pokrywy śniegowej.

alt

alt

alt

alt

Do tablicy oznaczającej początek rzeki Wisła "dobiegłem" ostatkiem sił.

Na odcinku zaledwie czterech kilometrów wielokrotnie musiałem się zatrzymywać, by odzyskać chociaż część sił, oraz by złapać oddech.

Trasa ma niewielkie przewyższenia, ale nie one były problemem.

Problem stanowił mokry i grząski śnieg...

Koszmarne białe g..no 🤬

alt

alt

alt

Droga ta służy w zimie do treningów narciarstwa biegowego dla okolicznych szkół sportowych.

Dzięki temu trasa była kiedyś tam ubita, i zapadałem się jedynie do kostek.

Każdy krok na pobocze drogi skutkował zapadnięciem się nogi do kolana w śnieg.

alt

alt

alt

W drodze powrotnej więcej szedłem, niż biegłem.

Byłem już mocno zmęczony, a warunki "pod stopami" mam wrażenie, że były jeszcze gorsze.

Czasami trafiało się jakieś zacienione miejsce, gdzie śnieg był nieco twardszy, i na takim fragmencie trasy mogłem nieco podbiec, by nie tracić temperatury ciała. Zależało mi również na utrzymaniu tętna na poziomie" treningowym", choć z drugiej strony wyszedł z tego niezły trening interwałowy.

alt

alt

alt

W czasie biegu minąłem kilku narciarzy na biegówkach.

Przyznać muszę, że patrzyli na mnie co najmniej dziwnie.

Widocznie w marcu na tej trasie nie ma zbyt wielu biegaczy bez nart 😆

alt

alt

alt

W pięknym zachodzącym słońcu dotarłem znów na Przełęcz Salmopolską.

Na liczniku miałem 8 km.

Co prawda byłem mega zmęczony, ale chciałem zaliczyć dyszkę, a do tego o 18tej zachodziło słońce, więc miałem jeszcze jakieś 15 minut.

Wyruszyłem więc truchtem w stronę góry Kotarz, by złapać zachód słońca.



alt

alt

alt

Teraz biegłem po szlaku schowanym w lesie, więc śnieg był mocno przedeptany i ubity przez turystów, dzięki czemu był dużo bardziej twardy.

Wreszcie poczułem pod butem nieco odbicia, dzięki czemu, bez większego zmęczenia, przebiegłem brakujące do dyszki dwa kilometry, podziwiając przy okazji piękny zachód słońca.

alt

alt

alt

alt

Z perspektywy mojego domu, widzę jak wygląda słońce zachodzące za górę Kotarz.

Teraz - pierwszy raz w życiu - mogłem obserwować zachodzące słońce będąc na Kotarzu.

To był piękny widok 😍

alt

alt

alt

Poniżej kilka wykresów podsumowujących ten trening.

Opis raczej nie jest potrzebny.

Napisać mogę jedynie, że trening był mega ciężki, ale piękny zachód słońca wynagrodził mi ten wysiłek.

alt

alt

alt

alt


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


23/03/2022
22788
Hiking, Photowalking, Running

"Biegiem" do źródła Wisły. Mega ciężki trening. : March 24 2022 | Ecency