Georges Seurat, Cyrk, 1891, Musée d'Orsay
Seurat zaprezentował publicznie Cyrk, gdy zaszła już jego szczęśliwa gwiazda i tylko dni dzieliły go od śmierci. Początek lat dziewięćdziesiątych XIX wieku był już czasem, gdy publiczność oczekiwała czegoś nowego, zaś Seurat w dalszym ciągu kontynuował swoje puentylistyczne poszukiwania. Tę potrzebę nowości wykorzystał Paul Gauguin, który święcił wówczas swój tryumf. Seurat jako przywódca awangardy został zdetronizowany. Salon Niezależny w 1891 został otwarty 20 marca 1891 roku. Dziewięć dni później Seurat zmarł. Wcześniej zdążył doświadczyć obojętności publiczności i tych, na których opinii szczególnie mu zależało. Puvis de Chavannes, który bez wątpienia pozostawał dla Seurata autorytetem, zwiedzając wystawę minął jego obraz nie zatrzymując się. Ten mało znaczący na pozór fakt musiał dotknąć artystę, skoro jego przyjaciel, Charles Angrand, uznał za stosowne przekazać tę informację w liście do Paula Signaca. Ukazało się jednak kilka recenzji, w których obraz został zauważony. Zgodnie ze znanymi już od kilku lat teoriami Charlesa Henry zwracano uwagę na dominację linii wznoszących, mających wywoływać wrażenie radości, ale także zwracano uwagę na sztywność postaci, wyglądających jak automaty, brak perspektywy, „demoniczny rytm” kompozycji, zróżnicowanie społeczne widzów w zależności od zajmowanych miejsc, oraz oczywiście błędy w rysunku. Gustave Geoffroy zwracał uwagę na „arabeski o surowej geometrii” i „analizy kolorystyczne zbyt bliskie laboratorium”. Adolphe Retté pisał zaś: „P. Georges Seurat jest doskonałym malarzem wrażeń, ale nie prowokuje do myślenia”.
Seurat dość dokładnie zatarł charakterystyczne cechy miejsca, które przedstawił, jednak można się domyślać, że tak jak dla wielu innych malarzy z tej epoki, wzorem był dlań cyrk Fernando (potem Medrano), który mieścił się na rogu bulwaru Rochechuart i rue des Martyrs lub Nouveau Cirque, jak sugeruje Paul Smith. Prawdopodobnie wykorzystał w pracy nad obrazem plakat Julesa Chéreta reklamujący książkę Féliciena Champsaura L'Amant des Danseuses oraz obraz całkiem zapomnianego malarza niemieckiego Karla Gampenriedera. Na ten drugi trop pewnie nikt by nie trafił, gdyby reprodukcja jego pracy nie trafiła wraz ze spuścizną Seurata do pracowni Paula Signaca. Seurat byłby w takim przypadku jednym z pierwszych artystów świadomie wykorzystujących wzory sztuki popularnej. Signac był również pierwszy właścicielem obrazu Seurata po odkupieniu go od rodziny artysty w 1900 roku. Pozostawił także przejmujący opis okoliczności w jakich oglądał go, w pokoju, w którym zmarł malarz:
„W miejscu łóżka, w którym umierał biedny Seurat, było zawieszone jego ostatnie dzieło Cyrk. Wyobrażam go sobie, leżącego tam w smutnych dekoracjach choroby, tej ponurej rzeczywistości, a ponad nim, jak świetliste widzenie, jego Cyrk, jego sen o barwie, który pewnie jawił mu się w agonii. To mi przypomina obrazy niektórych prymitywów, gdzie umierający widzi oczekujących go świętych, pojawiających się w Raju, w świetlistej apoteozie”.