Siedzieliśmy przy kawie i cieście w ogrodzie, a później zabraliśmy się za książki. Ja w formie audiobooka, a żona fizycznej. Pogoda była co najmniej przyzwoita i nie do końca odpowiadało mi marnowanie jej siedząc w fotelu. Rzuciłem więc w pewnym momencie "chodźmy na Lachów Groń". Pomysł spotkał się z natychmiastową akceptacją.
We were sitting in the garden with coffee and cake, and later we turned to our books — mine in audiobook format, my wife’s a physical copy. The weather was decent, to say the least, and I didn't really like the idea of wasting it by sitting in an armchair. So, at one point, I suggested, "Let's go to Lachów Groń." The idea was immediately accepted.
Szliśmy przez las około godzinę i cały czas, bez opamiętania atakowało nas natrętne robactwo wszelkiego typu. Było to na tyle uciążliwe, że żona jeszcze zanim wróciliśmy do domu, szperała już w Internecie za jakimś środkiem odpędzającym owady.
We walked through the forest for about an hour, and the whole time, we were relentlessly pestered by all kinds of annoying insects. It was so bothersome that, even before we got back home, my wife was already searching online for an insect repellent.
Kilka razy trafiliśmy też na sarny, łanie i samotnego jelenia. Ten ostatni mocno nas przestraszył i my jego prawdopodobnie także. Kątem oka widziałem jakiś ruch za drzewem i nagle coś skoczyło z impetem na szlak przed nami, po czym zniknęło ponownie w lesie. Dopiero kiedy wyłonił się po chwili, kilkanaście metrów poniżej szlaku, zorientowaliśmy się co za stworzenie postanowiło napędzić nam strachu - to właśnie ten jeleń.
We also encountered roe deer, does, and a solitary stag a few times. The latter gave us quite a scare — and we likely startled him just as much. I caught a glimpse of movement behind a tree out of the corner of my eye, and suddenly something bounded onto the trail in front of us with great force before vanishing back into the woods. It wasn't until he reappeared a dozen or so meters below the trail that we realized what creature had decided to give us a fright: it was that very stag.
Na Lachów Groń dostaliśmy się szlakiem żółtym, który w zdecydowanej większości poprowadzony jest za szeroką drogą leśną, momentami dość mocno kamienistą, ale ogólnie całkiem wygodną. Wędrówka jest raczej przyjemna z wyjątkiem naprawdę kąśliwego towarzystwa owadów.
We reached Lachów Groń via the yellow trail, which follows a wide forest road for the most part. One that is quite rocky in places but generally fairly comfortable to walk on. The hike is otherwise pleasant, save for the truly biting company of insects.
Słońce miało perfekcyjne wyczucie czasu, bo przez większość wędrówki ukryte było za chmurami. Niemal idealnie w momencie, kiedy stanęliśmy na Hali Janoszkowej, czyli polanie rozciągającej się na szczycie Lachów Gronia, postanowiło wyłonić się zza chmur i pozostało z nami aż do powrotu do domu.
The sun had perfect timing, as it remained hidden behind the clouds for most of our walk. Almost exactly when we reached Hala Janoszkowa (a clearing atop Lachów Groń) it decided to emerge from the clouds and stayed with us until we returned home.
Co mnie lekko zaskoczyło, to ilość osób przebywających na polanie. Para, prawdopodobnie małżeństwo, rozbiła namiot przy miejscu biwakowym, które z kolei było okupowane przez sporą grupę młodych mężczyzn. Jak udało nam się dowiedzieć z ich dość głośnych rozmów, był to wieczór kawalerski jednego z nich. Bardzo ciekawy pomysł na tę okazję. Oprócz tego, natknęliśmy się na sporo rowerzystów na elektrykach i w sumie się nie dziwię, bo tereny są obfite w świetne trasy rowerowe.
What slightly surprised me was the number of people in the clearing. A couple, likely a married one, had pitched their tent near the designated campsite, which was already occupied by a large group of young men. We gathered from their rather loud conversations that it was a bachelor party for one of them. A very interesting idea for such an occasion. We also encountered quite a few e-bikers, which didn't surprise me at all, given the abundance of excellent cycling routes in the area.
Przeszliśmy całą polanę i wróciliśmy tą samą drogą do domu i to właściwie bez odpoczynku. Chwilę zastanawialiśmy się czy nie zostać do zachodu słońca, ale nie do końca dobrze się przygotowaliśmy na to wyjście. Zebraliśmy się po prostu z foteli w ogrodzie, zabraliśmy wodę, aparat i bez większego namysłu ruszyliśmy w drogę zapominając, że wieczory są raczej zimne i nie zabraliśmy niczego cieplejszego.
Na ostatnim odcinku nastąpiło apogeum ataku bąków i na obojgu z nas, na sam koniec, postanowiły przeprowadzić sobie bezlitosne polowanie.
We walked across the entire clearing and headed back home along the same path—practically without a break. We briefly considered staying until sunset, but we hadn't really prepared well for the outing. We had simply got up from our garden chairs, grabbed some water and a camera, and set off without much thought, forgetting that the evenings tend to be chilly and failing to bring anything warm to wear.
The horsefly attack reached its peak on the final stretch; right at the very end, they decided to hunt us both down mercilessly.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io