Porocznicowe refleksje

Words
209
Reading
1 min
18h
Listen to this post
~1 min

6 lat temu w rocznicę urodzin Herberta nikt nie przyszedł do Królestwa. Zostało to odnotowane na blockchainie. W tym roku było o wiele lepiej niż w 2020, ale gorzej niż rok temu. To tylko potwierdza smutną prawdę, że definiowanie KBK przez Herberta było karkołomne, bo zamykało nas na zdecydowaną większość społeczeństwa. Cóż, nawet ci, którzy cenią jego poezję, nie są na tyle zdeterminowani, by obchodzić rocznicę jego urodzin (a trzeba dodać, że w Krakowie nie było żadnych innych wydarzeń poświęconych Herbertowi). Smutne. Może to jest znak, że trzeba bardziej popularyzować poezję ZH, choćby przez pokój zagadek (trzeba go w końcu zreaktywować).

Łącznie wczoraj KBK odwiedziło 20 osób. Oznacza to, że do pobicia rekordu brakuje 47 odwiedzin. Jeszcze przedwczoraj wydawało się, że jest to bezdyskusyjne, ale po wczorajszym dniu to już niczego nie jestem pewien. Tym bardziej, że przed nami Wszystkich Świętych i sporo osób wyjeżdża. Cała nadzieja w tych, którzy pozostają...

Niezależnie jednak od tego czy uda się pobić rekord czy nie listopad zapowiada się bardzo pracowicie. Przede wszystkim trzeba będzie przeprowadzić spis powszechny. Liczę, że poprawi on nieco sytuację finansową poprzez podkreślenie w jaki sposób KBK się utrzymuje. Najgorsze jest to, że lista rzeczy do zrobienia jest tak długa, że sam już nie wiem co na niej jest...