Ostatni tydzień października

Words
220
Reading
1 min
3h
Listen to this post
~1 min

Wiele wskazuje, że kwestia nowego rekordu frekwencyjnego rozstrzygnie się w ostatnim dniu października. Na ten moment mamy 943 odwiedziny, co oznacza, że do pobicia majowego poziomu 1092 wizyt brakuje jeszcze 150. Średnio 30 dziennie. Wydaje się to bardzo realne, choć szacuję, że nowy rekord może co najwyżej lekko przekroczyć poziom 1100 odwiedzin.

Jeśli chodzi o darowizny to szanse na nowy rekord są nikłe. Na ten moment jest zebrane 8324 zł. Po drodze jest jeszcze piątkowa ceramika i sobotnie planszówki. Spodziewam się więc przebicia 9K, ale do 10K raczej nie dojdzie.

Nie ukrywam, że jest to jeden z elementów, który nie nastraja mnie zbyt pozytywnie. Sporo bywalców KBK szuka obecnie pracy. Wczoraj nawet rozmawialiśmy o zakładaniu spółdzielni socjalnych. Niestety trudności w utrzymaniu KBK nie motywują nadmiernie do brania spraw w swoje ręce. Oczywiście specyfika Królestwa jest inna. Jego ekonomiczna słabość wynika z charakteru miejsca i braku presji kupienia czegokolwiek. Z drugiej strony jestem pewien, że można to przekuć w siłę. Można też wykorzystać niewykorzystane potencjały. Jednym z nich jest pracownia. W listopadzie minie rok od jej otwarcia. Nie mieści zbyt wielu osób (10 w trybie dyskusji, 4-6 w trybie twórczym), ale z pewnością można ją wykorzystać bardziej. Zwłaszcza pod niewielkie odpłatne warsztaty, które mogłyby jednak znacząco poprawić sytuację. Innymi słowy: robić warsztaty mniejsze, ale częściej. Cóż, brzmi jak dobry plan na listopad...