Piątek zakończyliśmy wynikiem 44 wizyt, co na ten moment daje 1090 odwiedzin w październiku. Jeśli dzisiaj do KBK przyjdą dwie osoby (oprócz mnie) to pobijemy wynik wszech czasów z maja tego roku (1092). Biorąc pod uwagę, że jutro jest sobota i mamy planszówki, to spodziewam się, że przekroczymy wyraźnie poziom 1111 wizyt.
Być może zbyt dużą wagę do tego przywiązuję. Na obecnym etapie 200 odwiedzin w jedną czy drugą stronę nie robi aż takiej różnicy jak kiedyś. Niewątpliwie jednak osiąganie nowych rekordów to jeden ze wskaźników, którym mierzymy rozwój Królestwa. Nie ukrywam też, że widok kwitnącego KBK jest wyjątkowo motywujący. Z drugiej jednak strony to nie motywacji brakuje, lecz mocy przerobowych. W listopadzie będzie ich trzeba sporo, bo mamy do wdrożenia nową aplikację KBK. Z lodówki zniknęła już lista, gdzie ludzie wpisywali to, co brali. Od dwóch dni tworzę nowe konta. Na razie tylko na terenie KBK. Linka jeszcze nie udostępniam publicznie. Kilka śrubek trzeba jeszcze dokręcić...