Myślałem, że żona jak zwykle w niedzielę zaproponuje wspólny spacer – szczególnie że miałem dość wąskie okno na odpoczynek między nockami. Ona postanowiła jednak wybrać się na przechadzkę sama, gdy jeszcze odsypiałem zmianę, dzięki czemu zyskałem zupełnie wolną rękę. Chyba podświadomie brakowało mi biegowych kilometrów po tym niefortunnie przerwanym treningu w sobotę, więc po południu wyszedłem potruchtać miejskimi uliczkami w stronę centrum Mons i z powrotem.
[ENG] I figured my wife would suggest our usual Sunday walk, especially given my tight window for rest between night shifts. However, she decided to head out on her own while I was still sleeping off the shift, leaving me with a completely free hand. I suppose I was subconsciously craving some extra mileage after Saturday's abruptly cut-short run, so in the afternoon, I headed out for an easy jog through the city streets toward central Mons and back.
Ten kierunek wybrałem z pełną premedytacją: to właściwie jedyna trasa w okolicy, na której nie muszę pokonywać żadnych wzniesień. Nie miałem wczoraj najmniejszej ochoty na podbiegi – zależało mi wyłącznie na spokojnym, płaskim wybieganiu. I taki ten bieg w zasadzie był, choć zmęczenie po nocce szybko dało o sobie znać i druga część dystansu wyszła już zdecydowanie wolniej. Na dzień lub dwa muszę teraz całkowicie odpuścić bieganie. Garmin wprawdzie sugeruje aż 75 godzin odpoczynku, ale aż tak dosłownie na pewno go nie posłucham!
[ENG] I deliberately chose that route because it’s virtually the only direction around here that doesn’t force me to tackle any hills. I had zero appetite for climbs yesterday; the goal was just a flat, steady, easy run. And for the most part, it delivered. That said, shift fatigue definitely caught up with me, and my pace dropped noticeably during the second half. I’ll definitely need to take a day or two off from running. My Garmin is dramatically calling for over 75 hours of recovery, but there’s no way I’m listening to it that strictly!