W końcu odespałem, mam kilka minut. Jestem dumny z tego, co przygotowałem na Wielkanoc.
Zrobiłem dzionie (tradycyjna potrawa z rodzinnej miejscowości mojej Mamy), upiekliśmy kilka ciast, jakieś dwadzieścia bochenków chleba, hot cross buns, wędliny. I paschę.
Rok temu przyglądałem się, jak przygotowywała ją moja Mama i zrobiłem zdjęcie przepisu. Wiedziałem że w tym roku spróbuję ją przygotować samodzielnie, w końcu musiałem nauczyć się czegoś nowego. Dzionie jest dla mnie wyczynem, a w tym roku tylko jedna kiszka mi pękła, ale mimo że jestem jedynym w moim pokoleniu, który robi dzionie, już trochę staje się ono standardem w moim wykonaniu. A pascha - nigdy nie robiłem niczego seropodobnego.
Planowanie
Jednego dnia robisz skrzep, drugiego końcową masę.
Będziesz potrzebować duży garnek, durszlak/sitko, minimum dwie półmetrowe gazy (na więcej misek można pociąć i użyć w kawałkach, ja użyłem podwójnej warstwy do odcedzenia i w misce, ale może w misce pojedyncza wystarczy), miski do schłodzenia. Będzie potrzebne miejsce w lodówce do schłodzenia
Składniki
Z tej ilości zrobiłem dwie porcje. Mniejsza została w domu, większa poszła do znajomych na Poniedziałek Wielkanocny.
Skrzep:
2 l mleka
dwie laski wanilii - można użyć w drugim etapie 16 g cukru waniliowego lub dwie łyżeczki pasty waniliowej, lub dwie-trzy ekstraktu waniliowego; wanilia jest droga, ale lubię jej czasem użyć tak właśnie
0,5 l kwaśnej śmietany
6 jajek
Końcowa masa:
250 g masła
250 g cukru pudru (za rok użyję 200 g, a jeśli będzie wciąż za dużo, może nawet 150 g)
ew. wanilia jeśli nie było powyżej
cały skrzep z pierwszego etapu
50 g skórki pomarańczowej - ja zrobiłem skórkę sam i była na tyle aromatyczna, że 25 g w zupełności wystarczyło
100 g posiekanych rodzynek - niektórzy jeszcze dają orzechy, ale ja nie lubię orzechów w słodyczach; Magda Gessler poleca namoczyć rodzynki w winie lub rumie - jeśli zapomnisz, możesz nadrobić z okładem przy jedzeniu gotowej paschy
150 g bitej śmietany - w Polsce Mama używa kremówki 36% (szukaj śmietany bez karagenu), ja użyłem double cream, która ma 50,5% tłuszczu
mandarynki, pomarańcze lub winogrona do dekoracji
Przygotowanie
W garnku zacznij grzać mleko. Rób to na małym ogniu, aby się nie spaliło, ale będzie grzane do wrzenia.
Rozkrój laski wanilii wzdłuż i wydłub nasionka. Całość wrzuć do mleka.
Użyj blendera, ubijaczki lub miksera, aby rozkitłać jajka z kwaśną śmietaną na jednorodny płyn. Polecam wyparzyć jajka przed użyciem.
Kiedy mleko zaczyna wrzeć, wlej jajka z kwaśną śmietaną, wymieszaj dokładnie przez około minutę, po czym zostaw, aby wytrącił się skrzep. Wyraźnie zauważysz oddzielenie mętnego płynu od białej substancji.
Gdy już skrzep się wytrąci, przemieszaj, zdejmij z ognia i zacznij przekładać zawartość garnka na sitko/durszlak z gazą, aby odsączyć skrzep. W tej postaci pozostaw go do następnego dnia.
Następny dzień zacznij od ucierania miękkiego masła z przesianym cukrem pudrem. Stopniowo zacznij dodawać wczorajszy skrzep, posiekane rodzynki i skórkę pomarańczową. Powinna powstać dość miękka i puszysta masa. Odłóż ją na bok.
Ubij śmietanę. Zaletą ubijania samej śmietany jest to, że jeśli dziecko Cię zagada i odwróci Twoją uwagę, otrzymasz pyszne masło, tylko zadbaj o drugą porcję śmietany.
Pierwszą łyżkę śmietany wrzuć do masy i rozmieszaj dokładnie, kolejne dodawaj i wmieszaj delikatnie, aby powstała jeszcze bardziej delikatna i puszysta masa.
Miski do tężenia wyłóż gazą, następnie włóż do nich masę i przykryj gazą. Jeśli nie masz przykrywki, zakryj folią spożywczą, aby pascha nie smakowała wszystkimi potrawami świątecznymi, i schowaj do lodówki na dzień-dwa, aby stężała. Nazajutrz będzie już sztywna.
Tadaam! Idealna kombinacja białka krowiego, zawału i cukrzycy. Podawać z kawą z insuliną.
Konsystencja jest bardzo kremowa, takiego zbyt gęstego serka homogenizowanego. Barwa lekko żółtawa, wyczuwalne są aromaty cytrusów i wanilii. Danie jest bardzo sycące. Dodatek owoców na talerzu dodaje mu lekkości. Pyszności, dałem radę!
Dodatkowym plusem jest to, że nauczony doświadczeniem spróbuję zrobić własny serek homogenizowany za którym przepadam.