Udało się I to dwa razy. Najpierw przed pracą zatrzymałem się na chwilę na „podstawowej” miejscówce i zrobiłem kilka zdjęć aparatem z dość ciekawymi kolorami nieba.
Do pracy dojechałem na styk z tego względu, a na start przezbrojenie maszyny i nie wiedziałem do końca jak się połapać w robocie, ale po kilkunastu minutach złapałem rytm i nocka ponownie zleciała elegancko.
Skorzystałem z okazji, że maszyna miała mieć cotygodniową konserwację, a w takich przypadkach wyłączamy ją już 2 godziny przed końcem zmiany. Lider nie miał co ze mną zrobić na te dwie godziny, więc zgodnie stwierdziliśmy, że najkorzystniejsze dla nas obojga będzie, jeśli wezmę dwie godziny „siły wyższej” i wyjdę wcześniej.
Przy okazji, czy ktoś z Was z tego udogodnienia korzysta? Bo wiem, że bardzo wielu pracodawców niechętnie to respektuje.
Jako, że wyszedłem o 4, więc przed wschodem słońca i miałem w samochodzie aparat i statyw decyzja mogła być jedna - wschód słońca nad jeziorem Żywieckim.
Wybrałem miejscówkę od strony Zarzecza. Chciałem pójść w miejsce, które dobrze już znałem, ale kiedy dotarłem okazało się, że teren ten został zamknięty, ogrodzony, a na zamkniętej bramie wjazdowej widniał napis „teren prywatny, monitorowany. Zakaz wstępu ⛔️ „
Musiałem na szybko coś wymyślić i zacząłem krążyć samochodem po uliczkach na czuja byleby znaleźć miejsce z dostępem do jeziora i udało się, ale straciłem sporo czasu na tym i dużo pastelowych kolorów chmur już zniknęło. Mimo to i tak dostałem świetne warunki, a wschód słońca był piękny i w towarzystwie dwóch dostojnych łabędzi.
Cały plener trwał sporo ponad dwie godziny, a ilość zdjęć, jakie zrobiłem można liczyć w setkach. Piękne kolory, światło i delikatne mgły. To co uwielbiam.
Po powrocie do domu od razu zgrałem zdjęcia na tablet i zacząłem kilka obrabiać. Mega zadowolony jestem z tego porannego dorobku zdjęć.
Nie wiem kiedy będę gotowy je Wam pokazać. Pracuje nad nową formą foto galerii na Hive i dość konkretnie ponosi mnie wyobraźnia i z publikacją zdjęć tych bardziej „profesjonalnych” póki co czekam, aż szablon galerii ukończę.
Nie spałem za długo chcąc zachować dług snu na noc, aby się wyspać przed planowaną na jutro wizytą w Tatrach, która jednak zagrożona jest przed średnio zachęcające prognozy pogodowe. Szansę na dobrą pogodę zaczynają się dopiero około południa, więc na szlak wyszlibyśmy późno. Zobaczymy. Być może coś szybkiego wpadnie.
Publikuje raport wcześniej, bo później będzie ciężko z czasem. Niedługo zabieram się za drzewo, które miałem ogarnąć w poniedziałek, ale plany się zmieniły wszystkim i się nie udało. Dzisiaj już nie ma odwrotu. Poza tym jeszcze kilka innych rzeczy do ogarnięcia w tym zabookowanie noclegów na wakacje w Grecji. Loty już mamy wykupione, a teraz czas zadbać o dach na głową na lekko ponad tydzień.
Trzymajcie się i do zobaczenia wkrótce!
Utwór muzyczny na dziś:
Illenium, Ellie Goulding - Don’t Want Your Love