Słońce pokazuje dziś swoją nieujarzmioną moc. Upał wysysa siły a gorące powietrze szczypie mnie w oczy. Każdy oddech wydaje się płytki i zamiast orzeźwienia przynosi rozlewający się po płucach żar i niedosyt powietrza. Pod wpływem wysokiej temperatury padł moduł elektroniczny na stacji jednego z naszych dużych klientów i zobligowani 24h terminem usunięcia usterki musieliśmy pomimo upału i ostrzeżeń o wysokich temperaturach pojechać w teren. Stojąc pod masztem, na otwartej przestrzeni pośrodku piaszczystego pola jestem sam na sam ze Słońcem. To ciekawe doświadczenie, mogę spróbować wyobrazić sobie w jakich warunkach pracowali i jak czuli się ludzie budujący kolej mauretańską. Ta infrastruktura kolejowa powstała z myślą by jedni ludzie mogli okradać innych.
Któż otwarcie przyznałby się jednak do bycia wyrachowanym złodziejem...? Nikt! :) Należało ukuć gładką definicję takiego postępowania i stworzono słowo kolonializm.
Polityka państw rozwiniętych gospodarczo polegająca na utrzymywaniu w zależności politycznej i ekonomicznej krajów słabo rozwiniętych oraz wykorzystywaniu ich zasobów ludzkich i surowcowych.
Kto i gdzie kradł i wyzyskiwał już w 1898 roku dowiecie się z poniższej mapki. :)
Wróćmy jednak do wspomnianej wcześniej kolei mauretańskiej i genezy jej powstania. Francuskie władze kolonialne Afryki Zachodniej za jej pomocą chciały połączyć leżące w masywie górskim Kidjat Idżdżil kopalnie rud żelaza - hematytu i magnetytu z położonymi nad Atlantykiem portami Nawazibu i Kansadu.
Umożliwiałoby to złodziejskie drenowanie zasobów naturalnych Afryki traktowanej przez Francje jako zamorską prowincję. Francja wiecznie głodna w swoich imperialistycznych ambicjach zajęła obszary obecnego Senegalu, Mauretanii, Mali, Gwinei, Wybrzeża Kości Słoniowej, Nigru, Beninu, Republiki Środkowoafrykańskiej, Czadu i Konga. Zdobycze kolonialne podzielone zostały podzielony na dwa rejony: Francuską Afrykę Zachodnią oraz Francuską Afrykę Równikową.
W wyniku historycznych zawirowań w 1960 roku Mauretania stała się niepodległą republiką a kolej mauretańska została znacjonalizowana przez rząd Mauretanii. Rdzenni mieszkańcy przestali być okradani i ich kraj wreszcie może sam czerpać zyski z położonych na jego terenie złóż rudy, zyskali oni również środek transportu z głębi pustyni wprost nad ocean. :)
Wyobraźcie to sobie... 648 kilometrów w głąb Sahary Zachodniej... W palących promieniach Słońca, naprzeciw pustynnym wiatrom, w latach 1940 - 1963 ludzie parli przez pustynię kładąc tory, którymi dziś jeżdżą najdłuższe składy towarowo-osobowe na świecie. Taki pociąg może składać się z blisko 200 węglarek i mieć długość ok 2,8 km! Mam wrażenie, że dziś dzięki zwrotnikowemu powietrzu znad Afryki, które dotarło właśnie do Polski, przeżywam namiastkę tego w jakich warunkach mogli pracować budowniczowie kolei w Mauretanii.
Tekst powstał w trudnych warunkach pogodowych. Praca przy wysokich temperaturach mogła sprawić, że autor w wyniku przegrzania i odwodnienia organizmu miał dziwne i pojechane skojarzenia. :)