Dzień rozpoczął się wspaniałym wschodem słońca, a później było już tylko lepiej 😁
Po pracy zaserwowałem sobie krótką drzemkę (29 minut), połączoną z sesją baniek, by przyspieszyć regenerację.
Późnym popołudniem wyruszyłem na trening.
Wujek Garmin proponował 50 min bazy 5.45/km, ale stwierdziłem, że nie będę trzymał się idealnie zegarka, i pobiegnę na luzie, na samopoczucie.
Wymyślając na bieżąco trasę dotarłem do drogi technicznej wzdłuż obwodnicy Buczkowic.
Pamiętałem, że jest tam segment, więc postanowiłem sprawdzić, czy zimowe treningi dają jakieś rezultaty 🤔
Na odcinku trzech km poprawiłem swój PR o 26 sekund 😁
Jestem mega zadowolony 🚀🏃🥳
A na meczu....
Ogrom emocji 🔥🔥🔥
Dziewczyny z BKSu mają ostatnio słabszy czas.
Wielu kibiców/komentatorów przekreślało w tym meczu klub z Bielska.
Sam byłem sceptycznie nastawiony, gdyż widać w ostatnim czasie, że gra dziewczynom po prostu nie idzie 🤗
Do tego mierzyły się z zespołem ŁKSu, który ostatnio "gra jak z nut".
Pierwsze dwa sety przegraliśmy, ale gra wyglądała naprawdę dobrze, i stwierdziłem, że przegrana w takim stylu nie przyniesie wstydu.
Od 3go seta wrócił stary dobry BKS 😍🔥
Punkty zdobywane seriami, i rozbicie rywalek 25 do 16tu 😍
4ty set był w miarę wyrównany, ale i tak wygraliśmy ze sporą przewagą do 19tu.
Decydujący tie break to była istna wojna nerwów, którą zasłużenie wygrały bielszczanki 🥳
To był wspaniały, pełen emocji mecz.
Prawdziwe święto sportu 👍🔥
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io