Z rozmów z Irańczykami będącymi na miejscu wynika, że przynajmniej w Isfahanie i Teheranie póki co panuje spokój, a wojna toczy się jedynie na południu. Oczywiście, wszyscy czekają w ogromnym napięciu na to, co będzie dalej. Zaczęły się też tradycyjne, coroczne przerwy w dostawach wody i prądu do domów, co przy temperaturach przekraczających codziennie 40 stopni jest bardzo ciężkie.
Cały czas trwa intensywny ostrzał południowego Iranu. W mieście Iranszahr poważnie uszkodzono lotnisko. Wybuchy są też zgłaszane na wyspie Keszm w Cieśninie Ormuz. W porcie Czabahar nad Zatoką Perską zniszczono wieżę kontroli ruchu morskiego. W Bandar Abbas zniszczony został most drogowy, w ataku zginęło dwóch cywilów. Władze w Bandar Abbas zgłaszają też ataki na cywilną infrastrukturę energetyczną.
Iran też stale ostrzeliwuje amerykańskie cele na Bliskim Wschodzie. Korpus Strażników poinformował, że w najnowszym ataku na bazę Al Udeid w Katarze został zniszczony amerykański system radarowy i kilka latających cystern, a do tego poważnie uszkodzono szereg innych samolotów. Informacja nie została póki co potwierdzona.
U wybrzeży Omanu pociski trafiły w przepływający tankowiec. Statek został lekko uszkodzony, ale wszyscy członkowie załogi zostali bezpiecznie uratowani.
Władze Kuwejtu poinformowały, że irańskie ataki uszkodziły elementy infrastruktury wodnej i energetycznej.
Irańskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało inne kraje Zatoki Perskiej do wzięcia odpowiedzialności za działania Amerykanów i powstrzymanie ich od wykorzystywania baz w regionie do ataków na Iran. Ministerstwo oświadczyło też, że irańskie operacje wojskowe mają wyłącznie charakter defensywny i odbywają się zgodnie z prawem międzynarodowym.