Po przebudzeniu odpaliłem Facebooka. Powitał mnie post znajomego Ukraińca (znajomość 100% facebookowa) o dziewczynce zaatakowanej słownie przez jakiegoś starego zgreda w Bielsku-Białej. Staram się nie komentować bieżącej polityki, ale przez cały dzień atakował mnie ten njus w wielu innych miejscach. Postanowiłem więc podzielić się kilkoma refleksjami.
Ludzi z problemami psychicznymi nie brakuje i oni zawsze sobie znajdą jakiś pretekst. Ostatnio krążył po necie filmik jak jeden Polak zaatakował innego Polaka, który wjechał samochodem na Pl. Wszystkich Świętych. Wyzywali się i opluwali. Gdyby którykolwiek z nich był Ukraińcem, to drama byłaby 100x większa.
Najlepsze co można zrobić to nie ulegać emocjom. Mam wrażenie, że nakręcanie wzajemnej niechęci jest podyktowane partykularnymi interesami. Ot, na przykład, wspomniany przeze mnie Ukrainiec od kilku tygodni ciągle atakuje Polskę w swoich wpisach. Czy mnie to dziwi? Ani trochę, bo to ukraiński nacjonalista, który uważa, że wszyscy Ukraińcy powinni wrócić na Ukrainę. Z jego punktu widzenia ataki na Ukraińców w Polsce są drogą do osiągnięcia tego celu. O interesach polskich Polityków nawet nie będę się rozwodził.
No i na koniec (bez jakiejkolwiej satysfakcji) mogę napisać, że 4 lata temu przewidziałem to co się właśnie dzieje. Wiele razy wtedy powtarzałem, że to co robimy w KBK w kwestii wzajemnego poznania się Polaków i Ukraińców (pod pretekstem nauki języka) to droga, aby uniknąć nieuniknionego, czyli konfliktów w przyszłości. Niestety nikt nie był zainteresowany tym żeby nie tylko powielać to co robimy, ale nawet nagłaśniać. Pisałem o tym we wpisie podsumowującym rok trwania rozmów.
Zajęcia na Biskupiej to (moim zdaniem) wielka rzecz. Uczymy nie tylko polskiego, ale też samej Polski. Podczas zajęć odpowiadamy na różne bardziej lub mniej oczywiste pytania. Sami przy okazji poznajemy lepiej siebie (i własną polskość) oraz naszych sąsiadów. Szkoda tylko, że nikt (oprócz Wojtka Muchy, byłego red. naczelnego Gazety Krakowskiej) się tym tematem nie zainteresował i informacje o naszych lekcjach praktycznie nie przedarły się do mediów. W efekcie wytrwale trwamy na zajętych pozycjach, ale o rozwoju inicjatywy mowy być nie może. Trochę żal, ale jakoś bez zdziwienia.
[PL / ENG] My Actifit Report Card: July 13 2026asia-pl ·