Witam, dziś kroki zacząłem robić przed 7:00, miałem plan, aby przebić wczorajszy wynik, chociażby o kolejne 1000 kroków, udało mi się to. Powoli wracam do biegania, z czego jestem bardzo zadowolony. Niedługo będę musiał skrócić pasek, gdyż robi się coraz luźniejszy. W mieście nie wykonałem żadnej większej aktywności fizycznej. Dopiero o 15:00 wyszedłem z domu na dłuższą przechadzkę. Poszedłem w stronę największego jeziora w okolicy. Pogoda nie była najlepsza, brak słońca spowodował ochłodzenie względem wczorajszego dnia, chociaż wiatr mnie oszczędził i nie był mocny. W połowie drogi zacząłem się zastanawiać nad nową trasą treningową, obejmowałaby ona pięć albo sześć jezior i mierzyłaby naprawdę dużo kilometrów. Jak będę miał więcej wolnego czasu, to wypróbuję ten szlak, ale nie wiem, czy dam radę. Gdy skończyłem myśleć nad nową trasą, zadzwoniłem do Maksa, aby zapytać, czy gra dziś w dotę. Czas na spacerze minął mi nawet dobrze. Nad jeziorem zrobiłem jogging i zauważyłem poprawę kondycji, cieszy mnie to bardzo. Miałem problem ze zdjęciami, gdyż oświetlenie było średnie. Na koniec zostawiam temat obrzydliwego procederu występującego co rok w marcu. Mowa oczywiście o podpalaniu trawy. Wczoraj pisałem, że słyszałem syreny i podejrzewałem, że znowu się to zaczyna, jak widać na załączonym zdjęciu, nie myliłem się. Kiedyś rozmawiałem z jedną osobą, która to zrobiła i dostała karę grzywny, dowiedziałem się od niego, iż on to robi dlatego, że ktoś inny tak robił i dlatego, że jest to po prostu "przyjemne w oglądaniu". Podejrzewam, kto stoi za wczorajszym pożarem, ale pewny nie jestem. Palenie suchej traw jest zabójcze dla zwierząt, które żyją w norkach i robaków. Może też prowadzić do niekontrolowanego pożaru, ale przecież nikt nigdy tego nie widział... a nie czekaj. Ogólnie moja wioska jest położona obok większego pagórka. Kiedyś stała na nim drewniana szopa, w której przesiadywały zwierzęta. Pewnej nocy ktoś podpalił trawę, pożar wymknął się spod kontroli i wziął szopę ze sobą. Na szczęście żadnemu zwierzakowi nic się nie stało. Dziwi mnie to, że ktoś dalej to robi, znając tę historię. Na głupotę nie ma lekarstwa.
Pozdrawiam!
Statystyki moich zmagań w konkursie "poprzeczka".
01.3.2022 - Sukces (34,943 kroków) / "29.2.2022" - Sukces
02.3.2022 - Sukces (64,773 kroków) / "30.2.2022" - Sukces
03.3.2022 - Sukces (21,682 kroków) / "31.2.2022" - Porażka
04.3.2022 - Sukces (21,028 kroków) / "32.2.2022" - Porażka
05.3.2022 - Sukces (48,064 kroków) / "33.2.2022" - Sukces
06.3.2022 - Sukces (21,120 kroków) / "34.2.2022" - Porażka
07.3.2022 - Sukces (19,182 kroków) / "35.2.2022" - Porażka
08.3.2022 - Sukces (10,070 kroków) / Koniec!
09.3.2022 - Sukces (69,236 kroków)
10.3.2022 - Porażka (7,113 kroków)
11.3.2022 - Sukces (11,433 kroków)
12.3.2022 - Sukces (14,877 kroków)
13.3.2022 - Sukces (13,208 kroków)
14.3.2022 - Sukces (21,740 kroków)
15.3.2022 - Sukces (22,644 kroków)
| ilość sukcesów | ilość porażek | całkowita ilość kroków |
|---|---|---|
| 14 | 1 | 401,113 |
Jest coraz lepiej!
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io