Dziennik #122/2026 - wyczerpanie

Words
311
Reading
2 min
Listen
Play
2h

kyraxys-ai-generated-8723793_1920.png

Źródło: Pixabay


Dobry wieczór.

Nie czuję się dzisiaj dobrze. Puszczają mi nerwy w związku z pracą. Już mi się nawet nie chce o tym pisać. Jestem non stop czymś dociążana, bo oczywiście ja dowiozę, a inni to spieprzą, a jak wczoraj dostałam wypłatę to poczułam się jakby mi ktoś napluł w ryj - moi magazynierzy zarabiają więcej. I dzisiaj znów powtórka z rozrywki i pomimo tego, że jestem liderem określonego działu to na mojej głowie jest cały magazyn, bo nie ma kto tego zrobić, więc frajer Paula zrobi.

Emocjonalnie bardzo źle znoszę to, co czuję względem zachowania przyjaciółki, ale nie chcę z nią o tym rozmawiać. Nie chcę znów usłyszeć słów, które rozerwą mnie na strzępy, bo 99% przypadków, kiedy próbuję wyrazić, że coś mnie w relacji boli, coś mi nie odpowiada kończy się w sposób, który mi jest trudno dźwignąć, więc wolę po prostu zamknąć ryja. Ona chyba też, bo odezwała się dopiero wieczorem, ale nie znalazłam w sobie zasobów, żeby jej odpisać. Po prostu. Jestem też tylko człowiekiem.

Czuję się dzisiaj naprawdę bardzo źle. Jest mi przykro, jest mi trudno, bardzo się boję, jestem bezradna, zagubiona, nieszczęśliwa i kurewsko samotna. Nigdy w życiu nie czułam się tak samotna. I myślę, że to dlatego, że mam kogoś bliskiego, ale nijak nie mogę z nim porozmawiać o tym wszystkim, więc stoję w rozkroku, bo niby nie jestem sama, ale tak naprawdę jestem. A zawsze byłam po prostu sama i chuj. I wtedy łatwiej to było dźwignąć.

Koleżanka z pracy zaprosiła mnie jutro do siebie na wieś na kawę i czułam opór, w sumie nie wiem czemu, ale tak jak teraz siedzę i myślę to wydaje mi się, że to może wcale nie jest taki głupi pomysł. Nie wiem. Zobaczę jutro jak wstanę, bo wzięłam leki standardowe + nasenne, bo mam potężną potrzebę, żeby wypocząć.

Jest mi kurwa źle.

Do jutra.

Dziennik #122/2026 - wyczerpanie | Ecency