Dziennik #133/2026 - dzieje się

Words
314
Reading
2 min
Listen
Play
2d

tove85-throw-6781567_1920.jpg

Źródło: Pixabay


Dobry wieczór.

Wrzucam szybki update, bo jestem już tak zmęczona i wyczerpana stanem zdrowia, że jedyne o czym marzę to pójścia do łóżka. Więc tak: życie prywatne - jakaś totalna ruina. Zdrowie - jeszcze gorzej. ALE!

O temacie wiem już od kilkunastu dni, ale nie lubię mówić o rzeczach niesformalizowanych, ale dzisiaj już mogę oficjalnie Wam się pochwalić, że zostałam nowym kierownikiem w mojej firmie. Objęłam największy i najbardziej wymagający dział. Było to poprzedzone wieloma rozmowami, ponieważ ja na to stanowisko nie aplikowałam tylko główny kierownik wraz z dyrektorem widzą moje kompetencje, mój potencjał i zaproponowali mi tę funkcję. Po debatach tak naprawdę kilku postanowiłam podjąć rękawice. Na razie jako p.o., ponieważ dla mnie najważniejsze jest moje zdrowie i NIE WIEM jak bardzo odbije się to na moim zdrowiu, a firma wie o moich problemach dlatego przystali na moją propozycję. W ogóle bezdyskusyjnie. Zatem więc: po najgorszych dwóch latach mojego życia mogę i chcę obwieścić duży dla mnie sukces. Nie jestem kompletnie zachłyśnięta nową sytuacją, nie mam euforii. Mam dużo pokory, ponieważ wiem jak dużo pracy przede mną, ale też wiem jak wielki idzie za tym rozwój, a musicie wiedzieć, że logistyka poza tym, że jest moim zawodem odkąd tylko skończyłam szkołę to jest moją wielką pasją - ja naprawdę kocham swoją pracę. I do pełnej satysfakcji z niej potrzebuję stałego rozwoju i stymulacji niezależnie od piastowanego stanowiska. I to, co mnie cieszy to fakt, że nie będę kierownikiem od wydawania papieru do drukarek tylko objęłam dział, który stale się rozwija, aktualnie samych magazynierów mam pod sobą 90 i rośniemy w siłę i - po prostu się cieszę. I mogłabym jeszcze napisać tak ze 100 linijek, ale w skrócie wiecie o co chodzi. Będzie zapierdol, będzie ciężko, ale czuję, że moje życie zawodowe idzie w dobrym kierunku. Amen.

Idę spać, bo choroba, zmęczenie i ogólny ból dupy i istnienia.

Do jutra.

Dziennik #133/2026 - dzieje się | Ecency