Dziennik #139/2026 - dość

Words
153
Reading
1 min
1h
Listen to this post
~1 min

manuel-h-forest-10519674_1920.jpg

Źródło: Pixabay


Dzień dobry, że tak skłamię.

Dzieje się. Bardzo dużo się dzieje.

W pracy spoko. Zdrowie dramat. Psychika jeszcze gorzej. Nie wiem co mam zrobić, żeby sobie pomóc. Po prostu nie wiem. I generalnie po prostu trwam próbując się nie rozpaść już do końca. Ale też patrząc na to jak się czuję i co czuję nie wiem czy to już nie nastąpiło. Kłębi się we mnie tyle rzeczy i naprawdę nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Każdy dzień zaczyna przypominać totalną walkę o przetrwanie chociaż kilku kolejnych godzin. I zaczynam dochodzić do momentu, gdzie powoli modlę się o hipomanię, żeby choć na chwilę złapać oddech. No ni chuja nie przychodzi póki co..

No nic no.. Obiecałam komuś, że będę trwać, ale kurwa komfort mojego życia jest tak żenująco niski, że tego nawet nie można nazwać walką o przetrwanie. Naprawdę. I naprawdę kurwa nie chcę tu być.

Może do jutra.

Dziennik #139/2026 - dość | Ecency