Zacznijmy od fabuły, z którą wcześniej się nie spotkałam. Zaczynamy od poznania Karola-nieudacznika, któremu matka układała życie. Nagle na jego drodze staje Emma, z którą później bierze ślub. Są szczęśliwi...przynajmniej chwilowo, na początku. Dlaczego więc dochodzi do zdrad, intryg? I kto jest temu winny, jedna strona, czy może obie?
Na początku, nie powiem, nudziła mnie. Choć później z każdą następną stroną robiło się ciekawiej. Wkurzał mnie ogrom opisów stanu ducha głównej bohaterki-Emmy, no ale cóż, taka cecha powieści realistycznych.
Zaciekawiło mnie również to, że taka historia zdarzyła się naprawdę!
Książka wzbudziła we mnie wiele emocji i wymusiła na mnie otworzenia oczu na wiele różnych aspektów. Zaczęłam się zastanawiać, czy na pewno zdrada to tylko wina jednej strony? Czy można było jakoś tego uniknąć, czy ten związek już od początku był przegrany? Wiele pytań i jak rozmawiałam z moimi kolegami z klasy, też wiele odpowiedzi.
Zapraszam Was do przeczytania tej pozycji, bo moim zdaniem warto. Choć często nudziła, to fabuła naprawdę jest interesująca. O ile w np.,,Zbrodni i karze" rozwinięcia kwestii psychologii głównego bohatera były kluczowe, to w tej lekturze mogłyby umknąć niezauważone :)
A może ktoś z Was już czytał? Koniecznie napiszcie swoje refleksje :)
Do usłyszenia!