przyniósł wczoraj do KBK stare kasety. Wszystkie brzmiały kiepsko. Myślałem, że kupił marny towar, ale okazało się, że to z magnetofonem jest coś nie tak. No bo jak wytłumaczyć, że kasety Cranberries, które kilka dni temu grały dobrze teraz zamulają? W sensie: dźwięk jest taki, jakby dobiegał ze studni. Trochę mnie to zmartwiło, bo Pioneera CT-S550S kupiłem mniej niż miesiąc temu. No ale poprosiłem o radę specjalistę z AI i mam nadzieję jest to zwykłe zabrudzenie głowicy lub rolki dociskowej. Kupiłem już kasetę czyszczącą. W środę powinna być w Żabce.
Niestety to nie był koniec komplikacji, bo chcąc wydrukować raport dobowy na terminalu straciłem ponad pół godziny na próbie rozwiązania częstego (zbyt częstego!) problemu z siecią. Tym razem jednak w ogóle nie udało się połączyć. Ustawienia manualne nic nie dały. Restarty też. Dałem za wygraną i poszedłem do domu. Może samo się naprawi.