Mam teraz na głowie projekt muzyczny, więc staram się nic nie planować w KBK. Z drugiej jednak strony życie się toczy, ludzie przychodzą, rozmawiamy i siłą rzeczy pojawiają się nowe pomysły. Doświadczenie nauczyło mnie, że zapisanie ich w blockchainie zwiększa szanse ich realizacji w przyszłości (kiedyś muszę zrobić badania na ten temat), a zatem...
Do tej pory jeśli chodzi o MFiZ koncentrowałem się wyłącznie na kwestii rozbudowy naszej ekspozycji, opisaniu wszystkich eksponatów i oznaczeniu ich kodami QR. Część pracy wykonałem przed Nocą Muzeów. Impreza zresztą pokazała, że sam pomysł ma spory potencjał. Później jednak rozpocząłem przygotowania do projektu muzycznego i zeszło na plan dalszy.
Wróciło nieoczekiwanie w kontekście Natalii Janoszek. Wywołała ona dyskusję w KBK na temat mediów i promocji. Sprawa jest ciekawa na wielu poziomach i można ją rozpatrywać w wielu kontekstach. I tak oto jeden z wniosków, który wyciągnąłem z tej dramy jest taki, że ludzi kręcą dwa tematy: 1) zabawne historie i 2) coś, co wywołuje u nich emocje. W przypadku filmu nagranego przez Stanowskiego mamy 2w1 (stąd i 4 miliony wyświetleń w 4 dni). Z jednej strony jest to zabawne (polane obficie sarkazmem), a z drugiej sprawa wywołuje emocje, bo pokazuje miernotę mediów. Poza tym ludzie uwielbiają konwencje, więc happening Stanowskiego przyciągnął nawet ludzi na lotnisko.
Co to ma wspólnego z KBK? Otóż nasze Muzeum Fuszerki i Złodziejstwa zdaje się wpisywać w te dwie kategorie. Z jednej strony mamy żartobliwą konwencję. Z drugiej tematy, które wywołują emocje. Co więcej potencjał jest ogromny, bo fuszerki i złodziejstwa w Polsce nie brakuje. Można więc dość łatwo zbudować zaangażowanie i skutecznie zachęcać ludzi np. do przysyłania swoich propozycji.
Pomysł jest więc taki:
Jest też pomysł, by pierwszym gościem była Natalia Janoszek. Problem jednak w tym, że za tydzień prawdopodobnie nikt już o niej nie będzie mówił, więc trzeba byłoby się bardzo śpieszyć. A co nagle, to po diable. Z Natalią czy bez koncepcja wydaje się być ciekawa. Oczywiście będzie trzeba się dobrze do tego przygotować, tak by strona szybko osiągnęła odpowiednie zasięgi (można byłoby wykorzystać do tego RCRT).
Większość performensów w KBK (jak nie wszystkie) powstaje całkowicie spontanicznie. Jeden z nich zarejestrowałem przedwczoraj. Odbiorców nie było zbyt wielu, bo pogoda nie sprzyjała. Myślę jednak, że gdyby robić takie rzeczy częściej w sposób bardziej zorganizowany (np. gdyby i
rozmawiali o tym co planowane jest w KBK) to mogłoby to mieć jakiś efekt. Pomysł do przemyślenia.
Można też w ogóle wyjść poza . Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie myśl, by znów wykorzystać nasze nosze i np. pójść w miasto ze skrzyniami.
Kolejny pomysł, który pojawił się w ostatnich dniach to organizacja hahatonu, czyli czegoś w rodzaju hackatonu, z tą tylko różnicą, że zamiast programowania tworzyłoby się śmieszne historie. Myślę, że można byłoby to nawet połączyć z działaniem Muzeum Fuszerki i Złodziejstwa.
* * *
I to by było tyle jeśli chodzi o ostatnie pomysły. Myślę, że szansa na ich realizację jest spora. Pytanie raczej: kiedy się to uda? Mój czas przez najbliższe trzy miesiące będzie dość ograniczony, więc musiałby się zebrać jakiś większy zespół, a po działaniach KPBC wiem, że nie jest to wcale takie proste.