W ubiegłym tygodniu kupiłem mikrofon dla Królestwa Bez Kresu. Była to inwestycja, do której przymierzałem się od dłuższego czasu - mniej więcej od momentu, kiedy okazało się, że cała publiczna aktywność KBK musi się ograniczyć do streamów. Początkowo myślałem o jakimś rejestratorze ZOOMa, ostatecznie jednak kupiłem mikrofon Shure'a, który można wpiąć do iPhone'a. Co jednak jest najciekawsze w tym wszystkim, to fakt, że kupiłem go za tokeny HIVE. Nie bezpośrednio oczywiście, ale liczy się ostateczny efekt.
A efekt jest całkiem dobry. Dziś zresztą nagrałem testowy film i różnicę między mikrofonem iphone'owym a shurowym słychać na nim wyraźnie. Oczywiście trudno wymagać od sprzętu za 600 zł, aby nagrywał dźwięk idealnie, niemniej największym plusem MV88 jest jego poręczność i zintegrowanie ze smartfonem (co przy innych mikrofonach jest sporym problemem). Oznacza to więc o wiele lepszą jakość przyszłych streamów z KBK. Równie istotny jest efekt propagandowy. Szczerze mówiąc, uwielbiam wyraz twarzy rozmówców, gdy mówię im, że mikrofon kupiłem za HIVE, które dostałem za pisanie i "lajkowanie" wpisów...