Poszliśmy dziś z do kościoła oo. Dominikanów. Ostatni raz byłem w nim, gdy jeszcze trwały prace renowacyjne. Mogłem więc naocznie ocenić efekty. Cóż, robota konserwatorów robi wrażenie.
Przy okazji zrobiliśmy sobie krótki spacer. Zresztą nie tylko my, bo ludzi na mieście było całkiem sporo. Nie wiem czy stoją za tym walentynki, czy może słoneczna niedziela, ale w centrum były tłumy (jak na obecną sytuację oczywiście). Zwłaszcza na Floriańskiej, Grodzkiej i na Rynku. Poniżej kilka zdjęć.
Floriańska.
Poselska.
Poselska.
Mały Rynek.
Rynek.
Okolice Krowoderskiej.
Wieczorem Aga pojechała do Rzeszowa. Początkowo planowałem otworzyć KBK, uznałem jednak, że nie ma sensu, bo i tak nikt nie skorzysta z oferty, a dobrze jednak odpocząć nieco od miejsca, w którym spędzam większość swojego czasu. Zostałem więc w domu i zaplanowałem pierwsze wydarzenie na Clubhousie. W czwartek 18 lutego o 18.00 porozmawiam m.in. z 'iem o projektach blockchainowych (Hive'a nie zabraknie), o tym jak mogą zmieniać rzeczywistość i czy bull run im sprzyja, czy wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś korzysta z tej apki to zapraszam.
Swoją drogą podczas dzisiejszej rozmowy z Mateuszem wpadł mi do głowy pomysł, by zrobić apkę do Briszkota z własnym coinem, dzięki czemu gracze mogli by wpłacać wpisowe, które szło by na poczet nagrody dla zwycięzców.
A propos Briszkota, chodzi mi po głowie myśl, by wprowadzić dodatkowy wariant punktacyjny, w którym jedynie miasta są punktowane. Może w nadchodzącym tygodniu uda się to przetestować...