Lipiec mija szybciej niż się spodziewałem. Na ostatniej prostej muszę więc przycisnąć z planami, których wciąż nie udało się ruszyć.
Po pierwsze, z nocnymi wydarzeniami. Moja diagnoza jest taka, że świat skowronków dyskryminuje sowy i jeśli ktoś ma night mode to w zasadzie ma tylko pod górkę. No bo wielu rzeczy w nocy nie zrobi. Planuję więc w najbliższym tygodniu zorganizować nocne warsztaty ceramiczne i nocny odsłuch, żeby sprawdzić czy będzie zainteresowanie.
Po drugie, z nowymi formami wydarzeń. Na przykład z pracownią naklejek/magnesów lub spotkaniami typu LTP, ale bez językowego tła.
Po trzecie, z szerszą akcją wykorzystującą mechanizm, który działa na Facebooku. Przydałoby się go zastosować na IG. Make Kingdom viral again!
Po czwarte, z budową alternatyw do Facebooka. Tutaj myślę, że głównym kierunkiem powinno być większe przyciąganie ludzi z ulicy. Jak? Na początek może lepiej wykorzystać okna i parapety.
Tematów jest znacznie więcej, ale jestem realistą. Wszystkiego w 2 tygodnie nie zrobię...