Za nami pierwsze spotkanie poza Matrixem. Rozpoczęliśmy od bardzo luźnego formatu - nastawionego bardziej na wspólne spędzenie czasu niż dyskusje lub intensywne poznawanie innych. Całkiem pomocne okazały się puzzle. Nie zawiodła też gra na "P". Najsłabszym ogniwem okazała się data, bo wiele osób wybrało oglądanie zaćmienia Słońca. Z drugiej jednak strony format był tak elastyczny, że frekwencja wcale nie miała dużego znaczenia. Kolejne spotkanie pewno za tydzień.