Niby przez ponad pół wieku mogłem już przywyknąć do sezonowej zmiany czasu, a jednak każdej jesieni, gdy cofamy wskazówki o godzinę, mój organizm i tak wybudza się jeszcze wcześniej niż zwykle. I za każdym razem z tym samym autentycznym zdziwieniem odkrywam, jak potwornie dużo czasu mam nagle na wszystko z samego rana.
[ENG] You’d think that after more than half a century, I’d have grown accustomed to the daylight saving time shift. Yet every autumn when we turn the clocks back an hour, my internal alarm goes off even earlier than usual. And without fail, I’m left marveling at how extraordinarily wide open my morning schedule suddenly feels.
Po kilku dniach przymusowego rozbratu z bieganiem wybrałem się przed południem na trasę. Obawiałem się, że jeśli od razu ruszę prosto nad jezioro Sajmino, skończy się na standardowej pętli wokół wody, a to byłoby zdecydowanie za mało jak na moje dzisiejsze plany. Skierowałem się więc najpierw na południe w stronę Kajkowa, a stamtąd przez Szafranki domknąłem pętlę, wracając do Ostródy od zachodniej strony.
[ENG] Following a multi-day hiatus from running, I laced up before noon to get some miles in. I was concerned that heading straight toward Lake Sajmino would trap me into just a quick loop around the water, falling well short of the mileage I was aiming for today. So, I pivoted south toward Kajkowo instead, looping back into Ostróda from the west via Szafranki.
W czasach, gdy mieszkałem w Ostródzie na stałe, biegałem tą trasą bardzo regularnie. Wtedy wzdłuż drogi przez Szafranki nie było jeszcze ani chodnika, ani ścieżki rowerowej. Dzisiejszy trakt to z kolei prawdziwy „cud inżynierii” lokalnych drogowców: co 10–15 metrów nawierzchnia gwałtownie opada do poziomu asfaltu, by obsłużyć kolejny wjazd na posesję. Każdego orędownika takiego absurdalnego bubla posadziłbym na rower i kazał mu jeździć w tę i z powrotem bez przerwy przez parę godzin – dopóki te poronione pomysły nie wytrzęsłyby mu się z głowy!
[ENG] Back when I lived in Ostróda full-time, this loop was a staple in my training rotation. Back then, there wasn’t even a sidewalk or bike lane tracing the road through Szafranki. The modern path that replaced it is a prime specimen of roadside engineering gone wrong: every 10 to 15 meters, the curb dips down to road level to accommodate private driveway drop-curbs. I would gladly strap every planner who championed that disaster onto a rigid road bike and force them to ride back and forth for hours until those idiotic designs were thoroughly rattled out of their skulls!
O ile na rowerze taka „fala” potrafi doprowadzić do szału, o tyle w biegu te uskoki aż tak bardzo nie przeszkadzają. Teren wokół Szafranek jest naturalnie pofałdowany, więc nieustannie biegnie się albo w górę, albo w dół – i to właśnie w tej trasie cenię sobie najbardziej.
[ENG] Thankfully, while running, that endless undulating pavement doesn't grate nearly as much. The topography itself is naturally rolling, meaning you're constantly tackling short climbs or rolling descents—which is precisely what makes this loop such a rewarding workout.
Popołudnie upłynęło nam na świętowaniu 50. urodzin siostry mojej żony. W efekcie wszystkie kalorie mozolnie wypocone na trasie zostały błyskawicznie i z nawiązką uzupełnione przy urodzinowym stole. Nie ma rady – jutro znowu trzeba będzie założyć buty biegowe!
***[ENG] We spent the afternoon celebrating my sister-in-law's 50th birthday. Needless to say, every single calorie incinerated on the morning run was promptly replenished with interest at the dinner table. No two ways about it: I'll have to hit the tarmac again tomorrow! ***
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io