Uwielbiam momenty takie jak ten. 3.00 w nocy (lub nad ranem, jak kto woli). I nagle trafiam na artykuł pt. "Nowe miejsce na mapie Gorzowa. To Herberciarnia. Byliście już tam?"
Co?! Herberciarnia?
Pierwsza myśl: literówka.
Ale czytam artykuł i wcale nie.
-Ta nazwa nie jest przypadkowa, bo nawiązuje do patrona naszej placówki - Zbigniewa Herberta. Nazwę - będącą połączeniem nazwiska poety i ostatniego członu słowa "kawiarnia" - nadała jedna z czytelniczek, po tym jak umieściliśmy na naszym profilu w mediach społecznościowych zdjęcia czytelni z zapytaniem jak nazwać to miejsce - dodaje Agnieszka Pospieszna.
W sumie to ciekawe, że ktoś wpadł na taki sam pomysł. Ale jeszcze ciekawsze jest to, że pracownicy biblioteki nie sprawdzili czy już ktoś używa takiej nazwy (ja zawsze sprawdzam). A może sprawdzili i olali? Nie wiem. Chyba pora iść spać...