Dawno, dawno temu minister Anna Fotyga określiła braci Kaczyńskim mianem hardcore negotiators... Cóż, wczoraj w nocy trafiłem na pracę hardcore designera. Chodzi o banknot 20 złotych wyemitowany przez Narodowy Bank Polski w listopadzie br.
Więcej o tym wydarzeniu można przeczytać na stronie TVN24 Biznes:
-Już w pierwszych minutach po otwarciu kas wszystkie złote monety zostały sprzedane. Olbrzymim zainteresowaniem cieszą się także banknoty 20-złotowe, po które ustawiła się licząca kilkaset osób kolejka. Muszę przyznać, że osoby, które do nas dzisiaj przyszły i nadal czekają w kolejce, są bardzo zdyscyplinowane i przestrzegają zasad sanitarnych. Jest to także dowód na zapotrzebowanie ze strony Polaków na tego rodzaju upamiętnienia osób zasłużonych dla naszego kraju - powiedział prof. Paweł Frącz, dyrektor oddziału NBP w Opolu.
Cóż, moim zdaniem jest to raczej dowód na popularność spekulacji, zwłaszcza, że sam banknot jest koszmarnie zaprojektowany. Nie chcę wnikać w ocenę postaci Lecha Kaczyńskiego, ale ewidentnie nie zasługuje on na tak kiepski projekt...
Dla porównania bardzo estetyczny "normalny" banknot 20-złotowy autorstwa zmarłego w 2019 roku Andrzeja Heidricha.
Tak czy owak business is business. Dla większości estetyka to kwestia drugoplanowa. Nic więc dziwnego, że w tej chwili na Allegro najniższa cena, za którą można nabyć banknot z L. Kaczyńskim to 209 złotych. Należy tu jednak dodać, że w kasie NBP można go było kupić za 100 zł, więc ROI nie wynosi 1000%.