Źródło: Pixabay
Dzień dobry.
Źle spałam. Od momentu maila z szantażem nie potrafię się porządnie wyspać. Wstałam przed budzikiem bardzo zmęczona i niezwykle niechętnie poszłam z psem na spacer. Nie potrafiłam się kompletnie zachwycić pięknym porankiem, opustoszałym miastem i śpiewem ptaków. Wszystko wydawało mi się nijakie.
Włączyłam sobie film "Jak ukradłem 100 milionów" i klnę się na wszystko: nie oglądajcie tego. Nie wiem jakim cudem przebrnęłam przez ten film, bo jest on po prostu zły. Nie zgadza się tam wszystko. Fabuła, drewniana gra aktorska, aktorzy, których ja nie lubię. Jedyne co na plus to ładne ujęcia morza, ale przepraszam bardzo to trochę za mało, żeby film był chociaż jadalny. Dawno nie widziałam tak złego filmu i choć bardzo starałam się skupić to do tej pory nie wiem o co w tej szmirze chodziło. Niby jakiś hajs, jakaś intryga, ale skąd, co, po co, dlaczego? Nie mam pojęcia. Film jest tak zły, że oglądałam go totalnie na raty, ponieważ wszystko było ciekawsze od jego oglądania i co chwilę korzystałam z pauzy. No nie. No po prostu nie. Chyba przestanę oglądać polskie filmy, bo to nie na moją kruchą psychikę.
Sprzedałam dzisiaj HBD i jestem bardzo szczęśliwa, bo będę miała za co przeżyć do wypłaty. Jak już wspominałam nie była to łatwa decyzja, ale niestety niezbędna. Nie dałabym rady przeżyć kolejnych dwóch tygodni za 150 zł. Gdybym miała zatankowane auto to bym się podjęła tego wyzwania, ale niestety muszę jakoś dojeżdżać do pracy. Spadł mi kamień z serca, bo po prostu mam pieniądze. Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie, wszystkiego sobie odmawiałam, na obiad suchy ryż albo kasza dlatego nie ukrywam, że na pewno sprawię sobie jakąś drobną przyjemność, bo jestem po prostu zajechana poziomem mojego życia. Jestem też bardzo wdzięczna Wam, jako społeczności, bo bez Waszych głosów nie byłoby tego wszystkiego. Doceniam każdy jeden. Gdy tu przychodziłam to nie sądziłam, że kiedyś HIVE uratuje moje funkcjonowanie. A jednak. Dlatego chcę być produktywnym członkiem tej społeczności i tyle czasu poświęcam na wertowanie treści na polish. Chcę się odwdzięczyć za dobro, którego tu doświadczam.
Chyba się uzależniam od służbowego telefonu. Pomimo tego, że jest sobota, a ja mam wolne to i tak co chwilę sprawdzam komunikator i maila. W sumie nie wiem dlaczego i po co skoro nikt w firmie nie pracuje, bo wszyscy z założenia mamy wolne weekendy. Muszę nad tym popracować, ponieważ nigdy nie odpocznę jeśli głową będę cały czas w pracy. Jedyne co dobrego się wydarzyło to to, że napisał do mnie informatyk z pracy, że on by się też tym szantażem nie przejmował. Trochę mnie uspokoiło, że dwie mądre osoby mi to powiedziały, ale przejmuję się nadal.
Jestem bardzo zmęczona dlatego idę się położyć. Jest bardzo wcześnie [21:14], ale jestem naprawdę zajechana. A tak już było dobrze jeśli chodzi o mój poziom wypoczęcia. Mam nadzieję, że uda mi się przespać noc, bo jutro szykuje się fajny dzień: ognisko z przyjaciółki z AA. Nie mogę się doczekać. Nie dość, że spotkam się z fantastycznymi ludźmi, których lubię i szanuję to jeszcze zjem przepyszną kiełbaskę prosto z ogniska. Czy można chcieć czegoś więcej? Nie sądzę.
Do jutra.