Nie będę oryginalny - byłem na grobach. Denerwuje mnie trochę to święto, bo ludzie w jakimś owczym pędzie muszą jeździć po tych cmentarzach, muszą dekorować te groby, ale nie dla zmarłego tylko po to, żeby rodzina nie obgadała.
W tym roku musiałem przejąć więcej obowiązków z tym związanych. Olałbym to jak zwykle, ale nie chciałem rodzicom robić 'gańby' i żeby ich rodzina miała na językach. Więc tym bardziej mnie to denerwowało - robienie czegoś z czym się nie zgadzam