Wybrałem się na trening w butach do biegania po asfalcie, a tu niespodzianka - na ścieżce leży cienka warstwa śniegu.
Na drodze i chodniku było ok, ale ścieżka jest w dużej części ukryta wśród drzew, i słońce nie zdążyło roztopić zalegającego po nocy śniegu.
Inną sprawą jest, że słońca w ciągu dnia było jak na lekarstwo.
Temperatura też nie pomagała w pozbyciu się tego "białego g..na" 😉 (mam już dość zimy, czekam na słoneczko 😁).
Tym razem na szczęście jakość powietrza była w miarę dobra 😆.
"Czujnik" świecił na zielono, więc niby ok, ale internet pokazywał normę pyłu zawieszonego przekroczoną o 300% - dlatego piszę, że jakość powietrza była "w miarę dobra" 😉.
Trening wykonałem uczciwie.
Były zarówno elementy biegu "w tlenie" - pierwsze 7 km, jak i rytmy/akcenty przez kolejne 4 km.
Najważniejsze, że noga przestała mnie boleć, i mogę znów spokojnie biegać.
Tym razem wystarczyło 5 dni regeneracji.
Niestety wiek i waga robią swoje, i kontuzje mogą się pojawiać, dlatego (nauczony doświadczeniem) wolę na kilka dni /tydzień zrezygnować z treningu i podleczyć bolący mięsień/ścięgno/staw, niż trenować na siłę, by w rezultacie bujać się w późniejszym czasie z kontuzją, całkowicie wykluczającą bieganie przez miesiąc, lub dłużej.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io