Jednak nie odpuściłem, i poszedłem "pobiegać", choć z bieganiem niewiele miało to wspólnego - zaledwie trucht przeplatany ze spacerem.
Wydolnościowo lepiej, niż się spodziewałem. Przetruchtałem od granicy z Buczkowicami do wyciągu na Skrzyczne, i spowrotem.
W połowie trasy kolano dało o sobie znać. Czeka mnie rehabilitacja.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io