Na froncie irańskim póki co ucichły działa. Zamiast tego zagrzmiały z podwójną mocą w Libanie.
- Wczoraj Izrael przeprowadził największy w czasie tej wojny - i prawdopodobnie jeden z największych w historii - ataków na Liban. Kraj stał się celem bardzo intensywnego bombardowania, które - według relacji świadków - objęły całe dzielnice mieszkalne Bejrutu. W ciągu około 10 minut przeprowadzono ponad 100 nalotów, użyto też artylerii.
- Oprócz Bejrutu zaatakowano też inne części kraju. W dolinie Bekaa w północno-wschodniej części Libanu Izrael ostrzelał cmentarz, na którym akurat odbywały się uroczystości pogrzebowe. Zginęło przynajmniej 10 osób.
- Łącznie w całym Libanie zginęło wczoraj przynajmniej 254 osoby. Jest wielu ciężko rannych, a sytuacja w miejscowych szpitalach jest katastrofalna, dlatego możliwe, że ta liczba jeszcze wzrośnie.
- Atak nastąpił kilka godzin po ogłoszeniu zawieszenia broni z Iranem. Izrael nadal twierdzi, że zawieszenie broni nie obejmuje frontu w Libanie. Zdecydowane potępienie wyraziło wiele państw regionu, a także ONZ i Międzynarodowy Czerwony Krzyż.
- Samo zawieszenie broni wciąż trwa, choć jest bardzo niepewny. Iran twierdzi, że Liban musi być jego częścią, a ewentualne porozumienie pokojowe musi objąć zakończenie wojny na wszystkich frontach. Teheran ostrzega, że jeśli ataki Izraela na Liban będą kontynuowane, może dojść do zerwania zawieszenia broni.
- Emmanuel Macron powiedział, że Liban musi być częścią zawieszenia broni i wezwał Izrael do wstrzymania ataków na Bejrut.
- J.D. Vance powiedział z kolei, że Iran nie powinien ryzykować zawieszenia broni z powodu Libanu, "który nie ma z nim nic wspólnego". To decyzja Teheranu, ale jak stwierdził, byłoby to "głupie" posunięcie.
- Jutro w pakistańskim Islamabadzie mają rozpocząć się rozmowy między Iranem i USA. Ze strony USA, oprócz Steve Witkoffa i Jareda Kushnera ma być obecny J.D. Vance.
- Póki co w cieśninie Ormuz nie zaobserwowano wzmożonego ruchu statków.