“Może w tym tkwi cały sens i cel bycia, żeby móc czasem tak po prostu i zwyczajnie nie być. Może o to chodzi w odpoczynku, w leżeniu w trawie czy na plaży – nie o to, żeby zebrać siły, dać wytchnienie mięśniom i głowie, ale o to, by sobie chwilę poniebyć.”
-Radek Rak
Właśnie dzisiaj po dniu pracy, pierwszym moim dniu po długiej przerwie, pozwoliłam sobie na takie chwile niebycia.
To taki stan, który pozwala na całkowity reset, odpoczynek ciała i umysłu. Dryfowanie w jakiejś przestrzeni... trochę jak unoszenie się na białym puchatym obłoczku.
Za wiernego towarzysza i przecudnej urody modelkę miałam wdzięczne drzewko. Wśród jej kwiatów, niezawodne i pracowite pszczoły swoją muzyką wprawiały mnie w stan błogiego relaksu.
Mogłabym tak godzinami. Rewelacyjna forma terapii, nauka tego jak doceniać proste z pozoru rzeczy i cieszyć się błogim byciem w niebyciu.
Czy trzeba czegoś więcej ? Zdecydowanie nie ♥️♥️
Wszystkim życzę udanego weekendu i pozwólcie sobie na chwilę niebycia ☘️🌿🌸