Wymuszony związek|Forced relationship

natison(38)
Published in
#life
Words
800
Reading
4 min
Listen
Play
9y

Byłam w wymuszonym przeze mnie związku. (Pamiętacie tę historię o moim pierwszym?) Gdy po tej feralnej nocy nastał nowy dzień, w ramach zajęć weszliśmy na Śnieżkę. Zrobiliśmy sobie tam pamiątkową fotkę, która nadal sterczy na twarzoksiążce. Nie było nigdy oficjalnego "będziesz chodzić ze mną?". Był po prostu związek, ot.
Z racji studiowania na tym samym kierunku, widzieliśmy się codziennie. Bardzo byłam zakochana, szczęśliwa tak naprawdę. Miałam wszystko, czego pragnęłam przez całe życie, czyli MIŁOŚĆ. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało...

Na jednym spotkaniu tytuowy M powiedział, bym usiadła, bo chce mi coś powiedzieć. Położyłam się na sofie, zamknęłam oczy i zaczęłam słuchać go. ZDRADA. Poczułam się zraniona. Nie mogłam wtedy nic powiedzieć, ani nawet uronić tej pieprzonej łzy. W sumie słabo pamiętam, co się działo dalej. Wyszłam z domu, z nim i poszliśmy na tramwaj. Odjechałam na dworzec, a potem do domu.

Po dziś dzień nie wybaczyłam mu tego... Pomimo tego nadal byliśmy razem. Ja nadal zakochana po uszy ze świecącymi oczkami. Do wakacji, aż ten sobie poszedł do pracy i prawie wcale nie pisaliśmy, a nawet nie przyjechał do mnie (dystans ok. 60km). No, bo kurwa po co. Pojechał sobie na wakacje z rodzinką i super. Sama narażając się na kłótnie z matką pojechałam do niego. Miał mnie w dupie kompletnie. Ani całusa, ani przytulania... Pojechałam do domu i poczułam pustkę.

W październiku dnia dziesiątego zerwał ze mną w bardzo dla mnie złym dniu... Po prostu zrozumiał, że po tej zdradzie tak naprawdę nic do mnie nie czuje i mnie nie kocha. Tak kurwa, po czterech miesiącach się o tym kurwa dowiedział. Skoro się kogoś zdradza, to chyba wiadome kurwa, że coś jest nie tak, prawda?

Po paru miesiącach znowu zaczął się do mnie przymilać, typu spotkanie, seks itd. Żałosne... Do dzisiaj czasem napisze do mnie, jak ma ochotę na wiadomo co. ;]

Mam jebanego pecha do mężczyzn. Kiedy znajduję już kogoś, kto jest idealny względem charakterem, to musi się coś zjebać. Zazwyczaj to ja. Czemu? Przez charakter. Chcę bardzo, ale to bardzo stworzyć związek, chce się ustatkować i wyprowadzić się, by być wolna. Poznałam takiego świetnego mężczyzne, oh... Bardzo wyjątkowa osoba, nigdy takiego człowieka nie poznałam w życiu. Jest uroczy, dżentelmen, wydaje się być inny, niespotykany.
Boje się tylko, że coś spierdole jak zawsze i wszystko jebnie w dupę.

Trzymajcie kciuki, żebym nie zjebała.

PS. Nie jestem zauroczona czy zakochana, serio. Po prostu czuje się dobrze.


I was in forced relationship, because I want it. (Do u remember this story about my first time?) So after this night we had outdoor activities, so we went to the top of mountain. We took a photo (me and ex), which is still on network. It's never been sth like "Do u wanna be with me?". It was, only. We used to study together, so we met daily. I was very fell in love, happy but truly happy. I had everything what I want. I had HIM, MY LOVE. I guess...

When we've met, M told me I should sit, becuase he wants to told me sth. I lay down on sofa, I closed my eyes and I started to listen. BETRAYAL. I felt wounded. I couldn't say sth, or just crying. I don't remember this very well, what happened next. I left home with him on tram.

After today I'm not forgive him this thing... Despite that, we've been together. I was fell in love with him with glowing eyes. Until holidays, he went to the job and we've not text (maybe three times in two months), he've never arrive to me (only 60 km). He was with his family on super holidays. So, I arrive to him despite quarrel with mother. No kiss, no hug. Nothing apart conversation...
On September tenth he broke up with me, it was very bad day for me. He just understand after this betrayal he's not love me. Yes, after four monthes after betrayal. Are u fuckin' kiddin' me?!

After few months he started to blandish to me, u know... meeting, sex etc. Really? U motherfucker. Until today he sometimes write to me, when he got a desire. ;]

I have fuckin' bad luck to men. When I find someone, who is ideal for me, then sth just gone wrong. Because of me. Why? Because of my nature. I want very bad to be with sb in relationship, I want to be free. I met (but not in real life) great men, oh... Very unique person, I've never met person like him. He's charming, gentleman, he seems to be different.
I'm afraid one thing, I can fucked up this and...

Wish me a luck.

PS. I'm not fall in love or enchanted, really. Just I fell good.

Stronki/Media:
♥snapchat - natissson@natissson
♥youtube - @Natison
♥facebook - @Natisson
♥twitch - @Natisson
♥smashcast - @Natison

Wymuszony związek|Forced relationship | Ecency