nie wiem o czym kurwa pisać te piosenki
bo w mojej głowie zrymowałem już wszystkie lęki;
została miłość i niesprawdzone kompleksy.
szczerze mówiąc nie obchodzą mnie roleksy.
wszystkie teksty napisane pod wpływem
tych narkotyków to pamiątki, że ja tam byłem;
te domówki, dużo wódki i jarania,
koks, mdma do rana i zero spania.
czasami bania nadal jest w mym scenariuszu
ale umówmy się, że na tą linijkę już nie ma tuszu.
tego życia już nie ma; wszystko jest inne.
zamknięty przód ale otwarte drzwi tylne;
łatwo się włamać w taki umysł niestabilny.
mam materiał na dwie książki poezji i trzy filmy.