Rutkowski jak to Rutkowski najpierw robi potem dopiero myśli. Na stronie niby nie jego gazeto-telewizji pojawiły się przeprosiny. Musiał nieźle nabroić, bo jak pamiętam nigdy nie było publicznych przeprosin. Zawsze kończyło się na cichym zadość uczynieniu w formie pieniężnej. Tym razem musiał mieć nóż na gardle skoro przeprosiny pojawiły się na głównej stronie Patriot24.
Już za moich czasów często paplał o ludziach niesprawdzając faktów a dopiero później jak przychodziły pozwy od adwokatów zaczynał rozmyślać i płacić odszkodowania. Tym razem ktoś musiał się nieźle wkurzyć.
Rutkowski i Rewiński, ten duet jest wart siebie. Robiąc czasami nagrania dla Patriot24 miałem już nieraz możliwość zobaczenia na własne oczy jak wygląda praca tych dwojga.
Rewiński, naczelny Patriot24, robił reportaże na bazie wiedzy od Rutkowskiego. Robił materiał z człowiekiem "poszkodowanym", nie próbując skontaktować się ze stroną przeciwną aby wysłuchać jego argumentów. Później okazywało się że materiał jest gówno wart i sprzeczny z prawdą. Niestety widniał już na kanale YT i Patriot24.
Nie raz zwracałem uwagę jednemu i drugiemu że powinniśmy wysłuchać strony przeciwnej, zanim coś opublikujemy. Ale zawsze słyszałem: "rób swoje", albo "to się zapłaci". Dla Patriot24 liczyła się jedna prawda - prawda Rutkowskiego.
Dopiero jak coś się zesrało, to dopiero był wykład na temat że ktoś nie sprawdził, ktoś nie dopilnował, ktoś dał dupy i teraz trzeba płacić. "Panowie tak nie może być" - nie wiem czy to było na pokaz, czy chodziło o znalezienie kozła ofiarnego, ale na tym się kończyło. Tak naprawdę ten cały Patriot24 to tylko parcie na szkło ze strony Rutkowskiego i Rewińskiego. Normalnie jak brygada "RR".
Mimo wszystko praca była ciekawa i z chęcią pomagało się ludziom wymagającym pomocy. Pewnie pracowałbym tam nadal, gdyby nie.... . Szcerze mówiąc brakuje mi tego całego bałaganu, kontaktu z ludźmi, rozjazdów po całym świecie i nowych przygód typu zdrady małżeńskie czy "zabili go i uciekł" :). Szkoda że człowiek się tak szybko starzeje.
zdjęcie: z konferencji prawdopodobnie moje, ale ściągnięte z google.pl