Nowy pomysł Sylwii Spurek

herosik(72)
Published in
#polish
Words
697
Reading
4 min
Listen
Play
6y

sylwia s.jpg

https://www.facebook.com/drSylwiaSpurek/posts/2926122444380123

Co za brednie xD. Tzn. częściowo się zgadzam, obie strony powinny mówić wyraźne TAK/NIE, ale w sytuacjach imprezowych często jest tak, że albo kobiety się narzucają facetom albo faceci kobietom (a zazwyczaj - obie strony dają sobie mocne sygnały na tak). Jeżeli nie jest to sytuacja, że facet naprawdę ignoruje reakcje kobiety, która wyraźnie, ale za słabo pokazuje, że "nie, nie chcę!" (a z tym się zgodzę z feministkami, są faceci mający z tym problem, przez co faktycznie krzywdzą kobiety), to kobiety są częściowo same sobie winne. Jak nie chcesz - nie dawaj sygnałów. Jak nie umiesz się kontrolować po alkoholu, wychodź z kimś na imprezy albo pij mniej. Jak nie chcesz, to nie rób swoich shit-testów, nie baw się (zwłaszcza kiedy facet się angażuje w flirt) jego uczuciami. Inaczej sama prowokujesz taką sytuację. Od lat wiadomo, po co przychodzi się na dyskoteki oraz że przychodzą na nie ludzie dorośli, świadomi ewentualnych następstw. Żeby nie było, że jestem strasznym mizoginem, który prezentuje postawę „skoro kobieta daje takie sygnały, to ja bezmyślnie muszę ją zaciągnąć do łóżka” (choć część z Was być może tak pomyśli), to zaprezentuję parę przykładów z mojego życia.

Pozmieniam kilka szczegółów, by nikt się nie domyślił o kim mówię, a nawet gdyby, to by nie było dramy, że rozpowiadam sytuacje znajomych moich znajomych. Znajoma na dyskotece, będąca już narzeczoną, poszła na dyskotekę w dużym mieście ciesząc się ostatnimi chwilami jako panna. Napiła się, tańczyła, miała radość w oczach. Zaczęła filtrować z dwójką śniadych panów z krajów Arabskich i chłopcy wyczuwając, że jest chętna, podjęli flirt i przekonali ją do wyjścia na małe bara bara. Dziewczyna się nie stawiała, wiedziała do czego dojdzie. Może była przeciwko, nie wiem, nie siedzę w jej skórze, ale nie dała tego po sobie poznać. Wiem o tym od swojej koleżanki, która była z nią na wspólnym imprezowaniu. Z racji, że koleżanka X głupia nie jest i czasem jest adorowana ze względu na swój ładny wygląd, to wiedziała co się święci i przypilnowała jej. Gdyby nie to, że przegoniła tych dwóch facetów i użyła trochę siły, by ją przekonać, to jej znajoma poleciałaby w tango. Potem mówiła, że głupio się czuje, bo chciała zdradzić swojego przyszłego męża i gdyby nie X, to zrobiłaby to. Inny przykład – koleżanka ode mnie z liceum napiła się w barze i siadała na kolana różnym facetom. Z tego co się potem dowiedziałem, to robiła to przy każdej takiej okazji. Potem, jak chłopak wpadał jej w oko, to robili różne rzeczy, a następnie szli do jego mieszkania na jej prośbę. Dziewczyna z tzw. Dobrego domu, chodziła co tydzień do kościoła, grała w katolickim chórze. Miałem jeszcze kilka podobnych przypadków z różnych lokalnych imprez etc.

Jasne, zachowuje się tak wyłącznie część kobiet, bo większość pozostaje na szczęście normalnych (i żeby nie było, ten problem jeszcze bardziej dotyka mężczyzn… Ba, faceci wręcz sami się do tego w pewnym sensie przyczynili, czy raczej tzw. Spermiarze), ale wystarczy te kilka dziewczyn, by zepsuć życie w sumie niewinnym chłopakom. Nie krytykuję tych dziewczyn, mają prawo do swoich decyzji, ale niech biorą za nie odpowiedzialność, a nie pozwalają jednym na więcej, a drugim na mniej. Nie zgadzacie się? Cóż, dobitnie udowodnił to projekt Klaudiusz. W skrócie – jeden z użytkowników Wykop.pl, zrobił na tinderze konto biorąc fotki jakiegoś modela i wysyłał różne wiadomości do kobiet. Potem opublikował screeny z rozmów i reszta jest historią. I tak, ludzie którzy go wypromowali to mizogini, spermiarze etc. ale sam eksperyment to 100% RiGCz, który doskonale obnażył wszystkie łgarstwa kobiet dot. wyglądu, tego jak chcą być traktowane etc.

Ofc nie wszystkie, bo nie każda kobieta jest tak mało inteligentna, jak karyny z Tindera, Badoo. Ba, to zaledwie ich część, ale nie jest to też mała grupa kobiet. Czy inaczej - wiele kobiet pragnie takiego Klaudiusza, tak jak wielu facetów chciałoby mieć możliwie jak najseksowniejszą kobietę. Niemniej, facetom łatwiej się przyznać do własnych błędów. Tak jak mówiłem, nie tłumaczę w żadnym wypadku gwałtów lub wymuszania na siłę – takie pokraki zasługują na kopa w twarz. Co innego gwałt, a co innego skorzystanie z okazji, gdy sama kobieta do tego zachęca. Jak ktoś nie umie siebie pilnować, to… Jego problem. Sad but true, ale takie jest życie.

Nowy pomysł Sylwii Spurek | Ecency