Kolejny przypadek metoo

herosik(72)
Published in
#polish
Words
609
Reading
3 min
Listen
Play
6y

mm.jpg

Kolejny rok i kolejny przypadek nagłego przypomnienia sobie o molestowaniu. Zanim przejdę do omawiania tej sprawy - absolutnie nie drwię sobie z tego problemu. Wielu facetów, rzadziej kobiety, nadużywa swojej pozycji do wymuszania takich zachowań lub natrętnie oferuje różne profity za seks, czy inne czynności seksualne mimo powiedzenia twardego NIE. Należy bezwzględnie karać ludzi, którzy przekraczają tę granicę. Rozumiem też, że niektórzy boją się mówić o takich sprawach, bo są szantażowani lub i tak nikt by im nie uwierzył. Jednakże jest małe "ale" - zakładając, że obie strony są dorosłe, to takie rozmowy nie są niczym niezwykłym. Zdarza się to obu płciom od zawsze. Powody są różne, np. czasami powstanie chemia między dwójką ludzi (z której potem jedna lub druga strona się wypiera), czasami jakaś dziewczyna lub młody mężczyzna wpadną w oko swojemu przełożonemu i ci proponują seks w różnej formie (albo wspólnego wyjazdu albo pracy za usługi seksualne). Nie widzę nic złego w samym proponowaniu, bo wbrew temu co mówią feministki i kobiety z lewicy, nie tylko samce proponują takie rozwiązania. Czasem robią to kobiety, które dają sygnały mężczyźnie lub wprost mówią - zapłacisz mi tyle i będzie fajnie. Odnosząc się do tej sprawy, kobieta raczej nie miała żadnej traumy (jeśli się mylę - przepraszam!), nic nie wskazuje na to, że Marylin wykorzystał jej słabości przeciwko niej, czy coś w tym stylu. Za to doskonale wiedziała, jakim typem człowieka jest Marylin Manson, który nigdy się nie krył ze swoimi sympatiami. Wiedziała, że facet ma nierówno w głowie, a co za tym idzie, raczej jest... że tak powiem "niestandardowy" w sytuacjach łóżkowych. Może się mylę, poprawcie mnie jeśli tak, ale z tego co pamiętam, to Manson już kilkanaście lat temu nie krył się, że traktuje kobiety wyłącznie jako obiekt seksualny.

W tym przypadku mamy do czynienia z aktorką, która za młodu zakochała się w "bogatym, popularnym i edgy facecie". Skąd my takie coś znamy? Np. z akcji Metoo, w której nie tylko Weinstein proponował rolę w filmie w zamian za khem khem "masaż", ale i również dziewczyny przychodziły do niego mówiąc, że prześpią się z nim. Albo z wizyt tzw. groupies na koncertach. Potwierdzą to wszyscy rockmani - od Rolling Stones poprzez Metallicę, kończąc na mniej znanych, czarnoskórych raperach. Nikt tych kobiet nie przymusza, wręcz "ta toksyczna męskość" realizuje ich fantazje erotyczne lub spełnia ich zachcianki. Inna rozmowa byłaby, gdyby te np. szantażowane lub wykorzystywano by ich gorsze chwile dla uzyskania konkretnych korzyści. Jest to moja subiektywna opinia, ale Manson zrobił dokładnie to, o czym pisałem przed chwilą - zrealizował jej fantazje. Sprawił, że dziewczyna poczuła się wyjątkowa, mogła doświadczyć przygody, o której pragnie tak wielu młodych ludzi. No i co, nagle po kilkudziesięciu latach przypomniała sobie, że to nie było fajne? A gdzie byłaś przez ten czas? Na koniec powtórzę się po raz kolejny - tak, wiem, są ludzie którzy nie mówią o swojej traumie (np. ofiary pedofili) i dopiero po kilkunastu latach mówią, co spowodowało u nich ten stan. Nie neguję tego, nie naśmiewam się, bo sam doznałem przemocy psychicznej i jestem w stanie sobie wyobrazić ból tych ludzi. Jednakże ta dziewczyna nie była do tego przymuszana, Manson zapewnił na instagramie, że każdej kobiecie mówił na początku, jak będzie wyglądał ich związek (mamy więc słowo przeciw słowu, a tłumaczenie muzyka bardziej do mnie przemawia. I nie mówię tego z powodu męskiej solidarności), nie leczyła się po tej znajomości. Za to pewnie zaczęło brakować kasy po "Westworld" i trzeba było o sobie jakoś przypomnieć i zarobić.

Żyjemy w smutnych czasach. Trzeba uważać, z kim się idzie do łóżka, bo po kilkunastu latach może mieć już totalnie inne zdanie na temat tego, co zaszło i jak do tego doszło.

https://www.reuters.com/article/idUSKBN2A13LG?fbclid=IwAR0y-SQ6u_Lt8un642NKPXcOfUlgc6XZ69yC5tq7zQExrcykide45pujDfE