Kilka dni temu pisałem o pierwszym przemycie puszek kaucyjnych. No i tak jak wspomniałem akcja była częścią szerszego planu poruszenia tego absurdalnego problemu w rolce. Rolkę zmontowałem w piątek. Dziś ją opublikowałem. O tutaj.
Tej wyprawy nie planowaliśmy latami, bo jeszcze rok temu nikt nie podejrzewał, że żeby oddać puszki po napojach trzeba będzie iść z nimi 1500 metrów do najbliższego działającego automatu. Przed wyruszeniem w drogę należało jednak zebrać drużynę. Przemyt trzynastu worków puszek i butelek to nie jest łatwe zadanie. Trzeba unikać zarówno patroli policji, która jak głoszą memy wystawia mandaty za nielegalny transport odpadów, jak również band zbieraczy opakowań kaucyjnych. Za dojrzałą puszkę można dostać nawet 50 polskich groszy. A ile udało się dostać przemytnikom z otwartej enklawy? O tym dowiecie się z kolejnej rolki.
Od jakiegoś czasu dałem siana z publikacją statystyk. Niestety media społecznościowe to loteria. Świadczy o tym fakt, że czasem znacząco różnią się zasięgi tego samego filmu opublikowanego na Facebooku i Instagramie.
Z dzisiejszą rolką było jeszcze ciekawiej. Zaraz po publikacji poszła ona bardzo mocno na Instagramie. W pół godziny miała ponad 600 wyświetleń - 3x więcej niż na Facebooku. A potem nagle stanęło. Obecnie, po 10 godzinach, sytuacja się odwróciła: na Facebooku jest 2097, a na Instagramie - 1445.